6646 m.n.p.m. to obecnie najwyższy punkt na ziemi, na jaki dotarł jakikolwiek pojazd mechaniczny. Wyczynu tego dokonał Jeep Wrangler Unlimited dojeżdżając na krater najwyższego wulkanu na świecie Ojos del Salado w Chile.
A dokładniej sztuka ta udała się dwóm Wranglerom Unlimited z niemieckiej drużyny Extrem Events. Wyprawa rozpoczęła się u stóp masywu i trwała pięć dni zanim osiągnęła wysokość, której żaden inny pojazd czterokołowy jeszcze nigdy nie osiągnął.
W wyprawie brały udział dwa seryjne Wranglery Unlimited Rubicon z 3,8-litrowym silnikiem V-6, wyposażone dodatkowo w ogumienie Goodyear MT/R, elektroniczne wysokościomierze oraz wyciągarki.
Uczestnicy wyprawy musieli walczyć z wiatrami o sile huraganu, temperaturami spadającymi do -30 st. C i rozrzedzeniem powietrza, charakterystycznym na tak dużych wysokościach. Dodatkowo trasa wiodła wśród zdradliwych lodowców, pękających klifów skalnych i tumanów wulkanicznego pyłu. Najgorszy był ostatni odcinek szlaku, wymagający przejazdu po lodowcu tak gładkim, że nie dało się nań chodzić bez kolców i zakończony obszarem ostrych jak brzytwa kryształów lodowych.
źródło: mojeauto.pl