Sklep e-opony.pl poleca: opony letnie, opony zimowe, opony całoroczne, testy opon, alufelgi, Sklep e-opony.pl - KIA LOTOS Cup - Liderzy pokonani

KIA LOTOS Cup - Liderzy pokonani

Data publikacji: 06-07-2009
Motoricus.com od 2006 r. sponsor Kia Lotos Cup ma przyjemność przekazywać Państwu na bieżąco najciekawsze informacje z wyścigów Picanto Lotos Cup oraz Ceed Lotos Cup.

 

Emocje na Hockenheim

Na torze Hockenheim odbyły się wyścigi kończące pierwszą połowę sezonu rywalizacji w markowych pucharach cee’d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup. Zacięta walka o zwycięstwo rozpoczynała się na pierwszych okrążeniach sesji kwalifikacyjnych i trwała do ostatniej prostej drugiego wyścigu. Według tego scenariusza walczyli zawodnicy cee’dów, jak i Picanto.

Emocje rozpoczęły się już w czasie treningów. Konfiguracja toru okazała się trudniejsza niż oczekiwali kierowcy, po serii treningowej w paddocku trwała wymiana opinii dotyczących sposobu pokonywania poszczególnych zakrętów, sekcji i uzyskiwania najlepszego czasu przejazdu całego okrążenia. Biegli w sztuce wyczynowej jazdy określili taktykę jazdy na torze Oppenheimer: na wolnych zakrętach trzeba jechać jak ciotka, na szybkich tak, aby się bać i wtedy jest naprawdę szybko. Na ile jest to prawda, na ile żart, nie wiadomo, pewne jest to, że pierwsze dwie sekcje toru Hockenheim wymagają odwagi, ostatnia perfekcyjnej techniki. Najlepiej szybką jazdę na niemieckim torze opanowali kierowcy zajmujący czołowe miejsca w klasyfikacji. Przez długi czas liderem kwalifikacji był Kamil Raczkowski, jednak w połowie drugiej sesji kwalifikacyjnej Łukasz Błaszkowski przejechał okrążenie o 0,08 s szybciej. Nikt później nie zdołał pojechać szybciej i Łukasz Błaszkowski po raz pierwszy w tym sezonie ustawił auto na pierwszym polu startowym. Z drugiego pola ruszał lider klasyfikacji Kamil Raczkowski, na trzecim ustawił swojego cee’da Maciej Ostoja-Chyżyński, który „rzutem na taśmę” na ostatnim pomiarowym okrążeniu wyprzedził Andrzeja Gasenko o 0,02 s.
Po starcie dwaj najszybsi kierowcy objęli prowadzenie i zaczęli oddalać się od rywali. Już na pierwszym okrążeniu w incydencie wyścigowym uczestniczył Andrzej Gasenko i znalazł się na ostatniej pozycji. Przez cały dystans musiał odrabiać straty, i czynił to tak skutecznie, że metę minął na piątej pozycji. Na czele wyścigu nic się nie zmieniało. Prowadził Lukasz Błaszkowski, za nim pędził Kamil Raczkowski nie mogący w tym wyścigu znaleźć sposobu na wyprzedzenie świetnie dysponowanego rywala. Za nimi, utrzymując minimalnie gorsze tempo, jechał Maciej Ostoja-Chyżyński nieskutecznie atakowany przez Rafała Grzesińskiego. W tej kolejności minęli metę pierwszego wyścigu. W przerwie niebo się zachmurzyło i, kiedy już pro_cefeidy stały na polach startowych zaczęła się mżawka. Kierownictwo wyścigu ogłosiło „wet race” i zawodnicy mieli szansę zmiany opon. Procedura startowa rozpoczęła się ponownie, wyścig ruszył i... zaświeciło słońce. Znowu Łukasz Błaszkowski i Kamil Raczkowski oderwali się od konkurentów, na trzecim miejscu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński, którego na drugim okrążeniu wyprzedził Rafał Grzesiński. Dwa kółka później równie skutecznym atakiem popisał się Andrzej Gasenko, na kolejnym okrążeniu wyprzedził też Rafała Grzesińskiego. Po raz drugi zwyciężył Łukasz Błaszkowski, przed Kamilem Raczkowskim i Andrzejem Gasenko.
Ciekawą walkę o dalsze pozycje prowadził Zbigniew Łacisz, który jednak poległ pokonany przez awarię, podobnie świetnie jadący Piotr Wójcik z trudem i ogromną stratą dojechał do mety. Jedyna startująca w stawce cee’d LOTOS Cup pani, Monika Luberadzka po serii przygód – w kwalifikacjach uszkodzeniu uległo sprzęgło, później trzeba było w jej samochodzie zmienić silnik – ruszała do walki dopiero z 15. pozycji. W pierwszym wyścigu minęła metę na czternastym, w drugim wyścigu na dwunastym miejscu.

Podobnie jak zawodnicy startujący w procerkoidach zaciętą walkę w kwalifikacjach o jak najlepszą pozycję startową toczyli kierowcy Picanto. W pierwszej sesji najszybszy był Piotr Materzyński. Zbliżone czasy uzyskiwali Michał Kijanka, Marcin Ułasewicz, Jakub Chmiel i Aleksandra Furgał. Ostatnie okrążenie drugiego wyścigu kwalifikacyjnego zmieniło kolejność na polach startowych. Najlepszy czas uzyskał Marcin Ułasewicz, obok swoje Picanto ustawił Piotr Materzyński, trzeci był Jakub Chmiel i dopiero czwarte miejsce na polach startowych wywalczył lider klasyfikacji, Michał Kijanka. Na kolejnych polach startowych stanęły samochody Aleksandry Furgał, Macieja Kopańskiego, Adama Grzesiaka, Klary Ruszkowskiej-Rosłan.
Po starcie na prowadzeniu jechał Marcin Ułasewicz, szybko na drugie miejsce awansował Michał Kijanka i ta dwójka już od pierwszego okrążenia stopniowo zyskiwała coraz większą przewagę. Za nimi pędził Piotr Materzyński, kilkanaście metrów tracili Jakub Chmiel i Aleksandra Furgał. Pozostała grupa kierowców na kolejnych okrążeniach uzyskiwała czasy o dwie do trzech sekund gorsze od wymienionej piątki. Również i w tej grupie trwały nieustanne ataki i próby poprawienia pozycji, w miarę pokonywanego dystansu strata do prowadzących Marcina Ułasewicza i Michała Kijanki rosła, nikt jednak ani na moment nie rezygnował z walki. Na ostatnim okrążeniu stawka była już praktycznie poukładana, prowadząca dwójka jechała z kilkusekundową przewagą nad kolejną dwójką i piętnastosekundową nad Aleksandrą Furgał. Na wejściu w wymagający bardzo precyzyjnej i technicznej jazdy końcowy fragment toru nazywany tu „Sachs kurve”, Michał Kijanka podjął próbę ataku na prowadzącego wyścig. Zbyt odważne wejście w prawy zakręt skończyło się desperacką obroną i widowiskowym dachem w pułapce żwirowej. Dotychczasowy lider klasyfikacji Picanto LOTOS Cup nie ukończył pierwszego wyścigu, stracił pewne, jak się wydawało, drugie miejsce w wyścigu i bardzo poważnie uszkodził samochód. Start w drugim biegu stanął pod znakiem zapytania, i szanse na walkę o zwycięstwo mocno zmalały. Szczęśliwie przed startem do drugiego wyścigu niesklasyfikowany Dariusz Nowicki (pokonał tylko pięć okrążeń) użyczył Michałowi Kijance swego samochodu i dotychczasowy lider klasyfikacji mógł ruszyć do wyścigu z ostatniego pola startowego. W pierwszym wyścigu zwyciężył Marcin Ułasewicz przed Jakubem Chmielem Piotrem Materzyńskim i Aleksandrą Furgał.
Po starcie do drugiego wyścigu nikt z czołówki nie popełnił błędu i czołowa czwórka szybko zyskiwała przewagę nad pozostałymi startującymi. Do mety drugiego wyścigu dojechali w niezmienionej kolejności. Wspaniałą jazdą popisywał się Michał Kijanka, który ruszając z ostatniej pozycji na kolejnych okrążeniach wyprzedzał wolniejszych rywali. Metę minął ze stratą 13 sekund do piątego Macieja Kopańskiego. Najlepszy czas przejazdu jednego okrążenia uzyskał w pierwszym wyścigu Jakub Chmiel – 2 min. 30,149 s.

Uroczysty finał na torze

Kilka godzin po zakończeniu ostatniego wyścigu na torze w Brnie odbyło się uroczyste podsumowanie tegorocznego sezonu Kia LOTOS Cup. Nowokreowani mistrzowie Polski w cee`d LOTOS Cup oraz w Picanto LOTOS Cup zostali uhonorowani okazałymi pucharami, odebrali wartościowe nagrody i po ceremonii dekoracji uczestniczyli w konferencji prasowej.



Na zakończenie tegorocznych zmagań zespoły zawodników, ich sponsorzy, organizatorzy pucharów i dziennikarze spotkali się na wspólnym bankiecie, gdzie, już na spokojnie, wspominali najciekawsze wydarzenia minionego sezonu.  Tegoroczny serial wyścigów markowych rozpoczął się na Węgrzech, na torze Hungaroring. Kierowcy walczyli o punkty do klasyfikacji końcowej w sześciu rundach, w każdej z nich odbywały się dwa puntowane wyścigi. Zawodniczki i zawodnicy w minionm sezonie mieli okazję ścigania się na czterech różnych torach w czterech krajach – na Węgrzech, w Polsce, na Słowacji i w Czechach. Wszyscy zgodnie uznali, iż najciekawsze zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym wyścigi odbywały się na Autodromie Brno.
Zwycięzcą pierwszego markowego pucharu cee`da został Łukasz Błaszkowski: - Bardzo się cieszę, że wygrałem. W drugiej części sezonu jechałem tak, aby nie popełnić głupiego błędu. Starałem się jechać najszybciej, jak można, ale bez ryzyka wypadnięcia z toru czy kontaktu z innym zawodnikiem. Sukces zawdzięczm moim rodzicom, przyjaciołom, którzy bardzo mnie wspierali, mechanikom, którzy perfekcyjnie przygotowywali samochód i sponsorom, dzięki którym mogłem startować i wygrać.

 

Drugie miejsce w cee`d LOTOS Cup zajął Kamil Raczkowski: - Do ostatniej rundy wierzyłem, że uda mi się pokonać Łukasza Błaszkowskiego. Okazało się, że w Brnie nie trafiłem z ustawieniem ciśnienia w oponach i na torze byłem bardzo wolny. Drugie miejsce w tak doborowej stawce jest sukcesem, chociaż jestem przekonany, że stać mnie także i na zwycięstwo. Powalczę o nie w przyszym roku.
Na trzecim stopniu podium w sezonie 2008 stanął najmłodszy uczestnik cee`d LOTOS Cup Andrzej Gasenko: - W wyścigach najważniejsze jest poważne i perfekcyjne przygotowanie. Ja muszę nieustannie się uczyć i poszukiwać możliwości jazdy coraz szybszej, samochód wciąż odkrywa jakieś tajemnice i tylko profesjonalna praca mechaników serwisu, doświadczenie taty i moje poważne podejście do wyścigów przynieść może efekty sportowe. Dzisiaj można było zobaczyć moje dwa wcielenia – w pierwszym wyścigu masa błędów, w drugim jazda była już perfekcyjna. W przyszłym sezonie pokażę na co mnie stać.
Jedyna pani w stawce cee`d LOTOS Cup, Monika Luberadzka: - To nie był mój sezon. Mogłabym osiągnąć znacznie więcej, niestety, na Słowacji i w Poznaniu zabrakło szczęścia. Wciąż jeszcze mam problem z hamowaniem – wciskam pedał zbyt wcześnie. Tor jazdy wydaje się już odpowiedni, powodem do zadowolenia jest to, że jeżdżę coraz szybciej. Porównując czasy z początku sezonu do tych, jakie uzyskuję teraz widać, że postęp jest duży. Ale przede mną jeszcze sporo pracy.

 

W klasyfikacji końcowej zwycięzcą Picanto LOTOS Cup został Zbigniew Łacisz: - Cieszę się ogromnie. Ostatnią rundę zaliczam do najtrudniejszych w sezonie. Wiedziałem, że muszę dojechać do mety i ta świadomość nie sprzyjała właściwej koncentracji. Nerwy przed startem były ogromne. Kiedy zobaczyłem w lusterkach, że Wojtek Herban ma problem, wiedziałem, że mam tytuł.  W drugim wyścigu mogłem pojechać prawdziwie sportowo i pokazać pełnię moich możliwości. W przyszłym sezonie chciałbym powalczyć w pucharze cee`da.
Jacek Szurgot został wicemistrzem Polski w Picanto LOTOS Cup: - W sezonie 2006 wywalczyłem tytuł II wicemistrza, o ubiegłym roku zapominamy, w tym roku, startując kilkoma różnymi samochodami i z wieloma przygodami jestem wicemistrzem Polski. Dość szczęśliwie, bo przecież to awaria rywala pomogła mi awansować w ostatniej rundzie. W przyszłym roku muszę przesiąść się do szybszego auta, bo wydaje mi się, że jeżdżę coraz wolniej...

Największym pechowcem ostatniej odsłony Picanto LOTOS Cup w sezonie 2008 był Wojciech Herban: - To co się stało w przedostatnim biegu to typowy incydent wyścigowy, trudno więc mieć do kogokolwiek pretensje. Ale zachwycony nie jestem, uciekł mi tytuł wicemistrza. Wielkie podziękowanie mechanikom mojego serwisu – gdyby nie znakomita robota, to nie zdołałbym wystartować w drugim wyścigu i byłoby marnie, straciłbym nawet trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji. Teraz muszę się z tego wszystkiego trochę otrząsnąć, nie wiem jeszcze co będzie w przyszłym sezonie.
Tytuł najszybszej pani Piacanto LOTOS Cup wywalczyła Jolanta Fabijańska: - To był mój najtrudniejszy sezon. Ale też najbardziej satysfakcjonujący. Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Dziewczyny jeździły szybko, mnie udało się jeździć szybciej. Już się szykuję na przyszły sezon, na pewno nie będzie to Picanto.
Kierownictwo Kia LOTOS Cup postanowiło ufundować premię specjalną na dodatkowe przygotowanie samochodu Marka Wiśniewskiego, jedynego niepełnosprawnego kierowcy w stawce Picanto LOTOS Cup: - Jestem zaskoczony tą gratyfikacją. Atmosfera wyścigów Picanto bardzo mi się podoba, czuję się tu znakomicie, wyścigi sprawiają mi wielką satysfakcję i zapewniam, iż zobaczymy się w przyszłym roku. Ten sezon był dla mnie nauką wyczynowej jazdy samochodem i poznawaniem tajników wyścigów torowych. Mechanizmy sterowania mam przecież odmienne niż w pozostałych Picanto.

 

Wielki finał w Brnie

Jeden z najbardziej atrakcyjnych obiektów wyścigowych Europy jakim jest autodrom w Brnie był areną ostatniej batalii o zwycięstwa w obu markowych pucharach z cyklu Kia LOTOS Cup. Mistrzem Polski w cee`d LOTOS Cup został Łukasz Błaszkowski. Kierowca niejako powtórzył swój wyczyn bowiem jest także posiadaczem tytułu mistrzowskiego wywalczonego w inauguracyjnym sezonie pucharu Kia Picanto. Zwycięstwo i mistrzowską szarfę w stawce Picanto LOTOS Cup wywalczył Zbigniew Łacisz.



Łukasz Błaszkowski nie pozostawił rywalom najmniejszych złudzeń udowadniając w obu ostatnich wyścigach, kto jest najlepszym kierowcą cee`d LOTOS Cup. Nie był najszybszym zawodnikiem stawki, jednak wspaniałą jazdą w trudnych warunkach i na wymagającym torze pokazał, iż potrafi jeździć szybko, mądrze i skutecznie. Jednak zarówno w biegach kwalifikacyjnych, jak i w czasie wyścigów najlepsze czasy okrążeń uzyskiwał Andrzej Gasenko. Do pierwszego biegu nowokreowany mistrz Polski ruszał z czwartego pola, przed nim swoje samochody ustawili Andrzej Gasenko, Kamil Raczkowski oraz Marcin Gładysz. Kolejne miejsca w kwalifikacjach zajęli Maciej Ostoja-Chyżyński, Rafał Grzesiński, Marcin Przybyszewski i Mariusz Fronc. Jedyna pani w stawce cee`da, Monika Luberadzka ruszała z dwunastego pola.

Konfiguracja malowniczego toru w Brnie pozwala na podejmowanie prób wyprzedzania rywali w wielu miejscach i kierowcy samochodów Kia cee`d z tych możliwości wielokrotnie korzystali. O ile jednak w czasie wyścigów kwalifikacyjnych można było sobie pozwolić na opóźnione hamowania, czy też pokonanie któregoś z fragmentów odmienną od idealnej linią, to w sobotnich wyścigach najmniejszy błąd kończył się poślizgiem i stratą – od rana niebo nad torem było zaciągnięte chmurami i co chwila siąpił drobny deszcz. Tor był bardzo śliski.
Po starcie do pierwszej gonitwy kilkunastometrową przewagę uzyskał Kamil Raczkowski, za nim pędzili Andrzej Gasenko i Marcin Gładysz. Zaciętą walkę o poprawienie pozycji już na pierwszej partii zakrętow podjął Rafał Grzesiński. Wyprzedził Macieja Ostoję-Chyżyńskiego i niemal ograł Łukasza Błaszkowskiego, jednak ten skutecznie odparł atak. Na drugim okrążeniu wydawało się, że wyścig jest poukładany. Z czołówki wypadł Andrzej Gasenko a stawkę z dużą przewagą prowadził Kamil Raczkowski. Również kilkudziesięciometrowy dystans zyskał Łukasz Błaszkowski nad grupą prowadzoną przez Rafała Grzesiskiego. Dopiero na ósmej pozycji jechał Andrzej Gasenko. Na kolejnych okrążeniach Łukasz Błaszkowski stopniowo doganiał Kamila Raczkowskiego i w drugiej połowie wyścigu objął prowadzenie. Zacięta walka w goniącej grupie przynosiła częste zmiany kolejności, ostatecznie jako trzeci linię mety minąl Rafał Grzesiński. Andrzej Gasenko po wyścigu przyznał, że popełnił kilka błędów i każdy z nich przyniósł stratę pozycji. Do drugiego wyścigu ruszał więc z ósmego miejsca – zajętego w pierwszym wyścigu.
Drugi wyścig ostatniej rundy cee`d LOTOS Cup bardzo dobrze rozpoczął Łukasz Błaszkowski, świetnie wystartował i objął prowadzenie. Zdecydowany atak Kamila Raczkowskiego na pierwszym zakręcie okazał się zbyt zdecydowany i zamiast wyprzedzenia lidera skończył się ratowaniem przed ugrzęźnięciem w żwirowej pułapce i stratą kilku miejsc. Do przodu przebijał się Andrzej Gasenko, na kolejnym okrążeniu jechał już na czwartej pozycji tuż za Kamilem Raczkowskim. Wyścig prowadził Łukasz Błaszkowski z bezpieczną przewagą nad Marcinem Gładyszem. Kolejne okrążenia przynosiły nieustanne tasowanie się goniącej grupy, w połowie wyścigu lider zaczął wyraźnie tracić dystans do goniącego go Andrzeja Gasenki. Dość nerwowa jazda Kamila Raczkowskiego przyniosła mu kolejne straty i w grupie z Marcinem Gładyszem, Marcinem Przybyszewskim, Rafałem Grzesińskim, Maciejem Ostoją-Chyżyńskim i Piotrem Knasiem walczył o trzecie miejsce. W końcówce wyścigu Andrzej Gasenko był już na prowadzeniu i powiększał przewagę nad zwycięzcą pierwszej edycji markowego pucharu cee`da, Łukaszem Błaszkowskim. Walka o trzecie miejsce w wyścigu i cenne punkty trwała do ostatniego zakrętu. Ostatecznie na najniższym stopniu podium po raz wtóry w Brnie stanął Rafał Grzesiński. Mistrzem Polski w pierwszej edycji cee`d LOTOS Cup został Łukasz Błaszkowski, tytuły wicemistrzowskie zdobyli Kamil Raczkowski i Andrzej Gasenko.

Na pokrytym poranną rosą torze o 9.00 na tor wyjechała kawalkada Picanto. W wyścigach kwalifikacyjnych ustalona została kolejność miejsc na polach startowych. Jako pierwszy ustawił swoje auto Michał Kijanka, z drugiego pola ruszał Maciej Kopański, kolejne miejsca zajęli Zbigniew Łacisz, Wojciech Herban, Jakub Chmiel, Jolanta Fabijańska, Aleks Zawada i Jacek Szurgot. W pierwszym wyścigu trwała zacięta walka, w którą dość umiarkowanie włączali się liderzy klasyfikacji: Zbigniew Łacisz, Wojciech Herban i Jacek Szurgot. Każdy z nich miał niewiele do zyskania, a zbyt dużo do stracenia. W tej sytuacji pasjonującą walkę o zwycięstwo stoczyli kierowcy, którym w sezonie nie wiodło się na tyle szczęśliwie, aby mogli włączyć się do rywalizacji o mistrzowskie szarfy. Po znakomitej jeździe jako pierwszy linię mety minął Michał Kijanka wyprzedzjąc Marcina Ułasewicza i Jakuba Chmiela. Czwarte miejsce zajęła Jolanta Fabijańska, która nie tylko objechała obie koleżanki (Aleksandrę Furgał – sódma na mecie i Magdalenę Wilk – 12. miejsce), ale również Jacka Szurgota, Macieja Kopańskiego, Łukasza Pateckiego czy Zbigniewa Łacisza. O wielkim pechu zpewne długo nie zapomni Wojciech Herban – po uszkodzeniu wahacza w pierwszym wyścigu nie zdołał zdobyć ani jednego punktu.

W drugim wyścigu Zbigniew Łacisz, już pewny tytułu mistrzowskiego, podjął ryzyko walki o zwycięstwo, tym razem nie o punkty, lecz o sportowy honor. Po wspaniałej walce minął metę przed sensacyjnie spisującym się Igorem Gregorczykiem, który po nieukończonym pierwszym wyścigu ruszał do walki jako ostatni. Na śliskim torze zdołał wyprzedzić wszystkich rywali, objął prowadzenie w wyścigu i przez ostatnie dwa okrążenia toczył emocjonującą rywalizację ze Zbigniewem Łaciszem. Bez wątpienia jest jednym z bohaterów weekendu.
Znakomicie spisywały się w obu wyścigach panie. Czwarte miejsce Jolanty Fabijańskiej to wymierny rezultat punktowy i ogromny sukces zawodniczki, jednak obserwując na torze zaciętą, wyrównaną ryalizację każdej z trzech pań należy wszystkie stereotypowe opinie o wyższości panów za kierownicą wyrzucić do kosza.
Rywalizacja Picanto LOTOS Cup zakończyła się sukcesem Zbigniewa Łacisza, tytuł I wicemistrza Polski przypadł Jackowi Szurgotowi, a strata punktów po uszkodzeniu wahacza zepchnęła Wojciecha Herbana na trzecie miejsce w klasyfikcji końcowej sezonu.

Wyniki Cee'd Lotos Cup - 6 rundy

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie IV
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 5 Łukasz Błaszkowski 50 45 95
2 4 Rafał Grzesiński 42 42 84
3 1 Andrzej Gasenko 32 50 82
4 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 38 40 78
5 3 Kamil Raczkowski 45 32 77
6 6 Marcin Przybyszewski 36 36 72
7 8 Piotr Knaś 34 38 72
8 15 Marcin Gładysz 40 28 68
9 9 Piotr Wójcik 30 34 64
10 17 Mariusz Fronc 24 30 54
11 19 Michał Sułkiewicz 28 24 52
12 10 Tomasz Senkowski 26 22 48
13 2 Monika Luberadzka 22 20 42
14 12 Rafał Cichewicz 14 26 40
15 16 Radosław Kordecki 20 18 38
16 11 Sławomir Laskowski 18 14 32
17 20 Przemysław Pydziński 16 16 32

 

Klasyfikacja Cee'd Lotos Cup 2008

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda IV Runda V Runda VI Runda Suma
      13-15. 06  25-27. 07  22-24. 08 5-7. 09 3-5. 10 24-25.10  
      Węgry Poznań Słowacja Poznań Poznań Czechy  
1 5 Łukasz Błaszkowski 0 0 50 50 50 50 42 45 45 40 50 45 467
2 3 Kamil Raczkowski 50 50 45 42 42 45 45 40 42 42 0 0 443
3 1 Andrzej Gasenko 45 45 42 45 0 0 50 50 50 18 32 50 427
4 4 Rafał Grzesiński Nu Nu 40 38 45 36 34 34 36 50 42 42 397
5 6 Marcin Przybyszewski 42 38 0 0 40 42 36 36 38 45 36 36 389
6 15 Marcin Gładysz 40 42 0 0 38 38 38 42 40 38 40 28 384
7 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 32 Nu 38 40 Nu Nu 40 38 34 20 38 40 320
8 8 Piotr Knaś 34 40 Nu Nu Nu 26 32 32 32 36 34 38 304
9 9 Piotr Wójcik Nu Nu 22 30 32 34 30 30 26 30 30 34 298
10 19 Michał Sułkiewicz Nst Nst 26 22 30 32 28 28 28 32 28 24 278
11 17 Mariusz Fronc 36 32 30 34 34 40 Wkl Wkl 30 34 0 0 270
12 2 Monika Luberadzka 26 30 28 32 0 Nst 26 24 22 26 22 20 256
13 12 Rafał Cichewicz 24 28 20 24 28 28 22 22 0 0 14 26 236
14 16 Radosław Kordecki 18 24 Nu Nu 24 30 24 26 24 16 20 18 224
15 10 Tomasz Senkowski 28 34 32 36 26 Nst Nst Nst Nst Nst 26 22 204
16 20 Przemysław Pydziński 20 26 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 20 28 16 16 126
17 11 Sławomir Laskowski Nst Nst 24 26 Ns Nst Nst Nst 18 24 18 14 124
18 21 Marcin Filipowicz Nst Nst 35 Nsk Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 35
19 18 Maciej Dominiak 30 Nu Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 30
20 7 Adam Bieliński 22 Nu Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 22

 

Wyniki Picanto Lotos Cup - 6 rundy

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie V
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 9 Zbigniew Łacisz 30 50 80
2 32  Łukasz Patecki 32 12 44
3 10 Wojciech Herban Nu 36 36
4 50 Aleksander Zawada 28 28 56
5 11 Jacek Szurgot 38 42 80
6 25 Jolanta Fabijańska 40 32 72
7 56 Jakub Chmiel 42 40 82
8 62 Adam Grzesiak 14 16 30
9 18 Piotr Materzyński 18 24 42
10 34 Magdalena Wilk 24 34 58
11 8 Maciej Kopański 36 26 62
12 27 Aleksandra Furgał 34 13 47
13 19 Dawid Filipowicz Nu Nu 0
14 63 Marcin Ułasewicz 45 30 75
15 30  Michał Kijanka 50 38 38
16 16 Rafał Warlich 22 14 36
17 58 Marek Wiśniewski 16 18 34
18 60 Piotr Kawecki 20 20 40
19 14 Igor Gregorczyk Nu 45 45
20 65 Piotr Kundera 26 22 48

 

Klasyfikacja Picanto lotos Cup 2008 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda IV Runda V Runda VI Runda Suma
      13-15.06  25-27.07  22-24.08 5-7.09 3-5.10 24-25.10  
      Węgry Poznań Słowacja Poznań Poznań Czechy  
1 9 Zbigniew Łacisz 45 45 38 34 45 0 50 50 50 50 30 50 487
2 11 Jacek Szurgot 32 36 36 38 36 0 28 30 36 40 38 42 392
3 10 Wojciech Herban 36 40 50 8 50 0 40 42 42 42 Nu 36 386
4 30  Michał Kijanka 42 Nu 45 22 40 0 45 38 Nsk 38 50 38 358
5 63 Marcin Ułasewicz 11 Nu 42 50 42 0 42 45 16 26 45 30 349
6 50 Aleksander Zawada 34 38 40 20 16 0 12 40 45 36 28 28 337
7 8 Maciej Kopański 50 50 26 7 32 0 30 28 24 22 36 26 331
8 18 Piotr Materzyński 40 42 18 45 13 0 38 36 26 28 18 24 328
9 56 Jakub Chmiel 28 24 16 28 14 0 36 34 34 32 42 40 328
10 25 Jolanta Fabijańska 38 Nu 34 12 Nu Nst 34 32 38 34 40 32 294
11 32  Łukasz Patecki 16 32 14 24 Nst Nst 24 26 40 45 32 12 265
12 16 Rafał Warlich 24 16 32 32 28 0 26 13 18 18 22 14 243
13 34 Magdalena Wilk 7 13 8 13 26 0 32 24 30 20 24 34 231
14 27 Aleksandra Furgał 10 Nu 22 42 38 0 Nu Nst 14 30 34 13 203
15 65 Piotr Kundera 8 26 30 26 Nst Nst 22 22 Nst Nst 26 22 182
16 62 Adam Grzesiak 12 Nu 12 11 22 0 18 20 32 24 14 16 181
17 21 Bartosz Korjat 30 34 28 40 34 0 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 166
18 58 Marek Wiśniewski 6 12 7 9 20 0 14 18 22 13 16 18 155
19 47 Marek Dudzik 18 14 24 30 24 0 20 16 Nst Nst Nst Nst 146
20 60 Piotr Kawecki 9 11 9 Nsk 18 0 16 Nsk 20 14 20 20 137
21 19 Dawid Filipowicz Nst Nst 20 36 30 0 Nst Nst 28 16 Nu Nst 130
22 61 Maciej Rybarczyk 22 30 10 18 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 80
23 31 Patryk Olejniczak 14 18 13 14 Nu Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 59
24 38 Klara Ruszkowska-Rosłan 20 28 Nsk Nsk Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 48
25 55 Paweł Hankiewicz 26 20 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 46
26 14 Igor Gregorczyk Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nu 45 45
27 52 Łukasz Koźniewski Nst Nst 6 10 Nst Nst 13 14 Nst Nst Nst Nst 43
28 64 Konrad Okła 13 22 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 35
29 66 Kamil Komoński Nst Nst 11 16 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 27
30 41 Mariusz Sojecki 5 10 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 15
31 44 Adam Proń Nst Nst Nst Nst 12 Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 12
32 59 Piotr Karniewicz 4 Nst Nsk Nsk Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 4

 

 

Wielki finał w Brnie

Ostateczne rozstrzygnięcia wyścigowych zmagań w serialu Kia LOTOS Cup zapadną w ostatni weekend października na czeskim torze w Brnie. Dotychczas rozegrane rundy mistrzostw Polski wyłoniły faworytów zarówno w stawce cee`d LOTOS Cup, jak i Picanto LOTOS Cup, jednak żaden ze startujących kierowców nie może być pewny swego; w ostatniej rundzie w każdym z pucharów do zdobycia jest po 100 punktów.

Walka o tytuł mistrzowski w markowych wyścigach Kia cee`d rozegra się między Andrzejem Gasenko, Kamilem Raczkowskim i Łukaszem Błaszkowskim. Kierowcy starannie przeliczyli punkty i doskonale wiedzą jaki rezultat na mecie w Brnie daje im zwycięstwo w rywalizacji o puchar cee`da. Już w Poznaniu Łukasz Błaszkowski ujawnił, że bez wdawania się w walkę o podium w ostatnich wyścigach uczyni wszystko, aby dowieźć przewagę w klasyfikacji łącznej i po zakończeniu wyścigów świętować tytuł mistrzowski. Z kolei Andrzej Gasenko i Kamil Raczkowski muszą jechać po jak najlepszy wynik licząc na to, że główny pretendent popełni jednak jakiś błąd i straci kilkanaście punktów. Do walki o miejsce na podium mistrzów włączą się zarówno Marcin Przybyszewski, jak i Marcin Gładysz. Obaj już ścigali się w Brnie i, być w może, nieco lepsza znajomość toru zaprocentuje w wyścigach. Jedyna pani w stawce cee`da, Monika Luberadzka po serii niezbyt udanych startów w dotychczas rozegranych rundach zajmuje 12. lokatę. W ostatnim występie liczy na to, iż limit pecha został wyczerpany i na torze uzyska rezultat odzwierciedlający jej umiejętności.


Zdecydowanym liderem pucharu Picanto jest Zbigniew Łacisz, drugie miejsce zajmuje Wojciech Herban, na trzecim jest Jacek Szurgot. Jeżeli żaden z nich nie popełni poważnego błędu i osiągnie metę w czołówce stawki, to kolejność w klasyfikacji końcowej nie ulegnie zmianie. Sporo sportowych emocji dostarczy walka o jak najlepszą lokatę wśród pań. W najlepszej sytuacji jest Jolanta Fabijańska, zajmuje 10. pozycję w klasyfikacji pucharowej i ma niemal pięćdziesiąt punktów przewagi nad Magdaleną Wilk. Z walki o miano najszybszej damy Picanto po serii wypadków w drugiej części sezonu wypadła Aleksandra Furgał, jednak na pewno zechce powalczyć o możliwie dobrą pozycję w każdym z ostatnich wyścigów sezonu. Rywalizacja rozpocznie się w piątek serią biegów kwalifikacyjnych, w sobotę odbędą się wyścigi i po południu będzie wiadomo jak zakończyła się tegoroczna rywalizacja w serialach wyścigowych pod wspólną nazwą Kia LOTOS Cup.

Harmonogram zawodów:

PIĄTEK, 24 października
Kwalifikacje
13.40-14.10 - Picanto LOTOS Cup
14.20-14.50 - cee’d LOTOS Cup
15.05 -16.05 – Epilog 1 KT
16.20-16.35 - Picanto LOTOS Cup (pierwsza 15)
16.45-17.00 - cee’d LOTOS Cup (pierwsza 15)
17.15 - 17.30 – Epilog 2 KT (cz. 1)
17.40 - 18.10 – Epilog 2 KT (cz. 2)
19.10 - 20.10 – Epilog 3 KT

SOBOTA, 4 października
Wyścigi
9.00-10.35 - Picanto LOTOS Cup (2 x 10 okrążeń)
Warm-up
10.45- 11.05 - Epilog
Wyścigi
11.45 – 13.20 - cee’d LOTOS Cup bieg (2 x 12 okrążeń)
14.00 – 20.00 – Epilog 6 godzin (DSMP 3 godziny)

 

Emocje w Poznaniu


Przebieg wydarzeń piątej rundy wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup nie przyniósł ostatecznego rozstrzygnięcia w pucharowej stawce cee`da, natomiast niemal pewnym kandydatem do zdobycia mistrzowskiej szarfy w samochodzie Picanto stał się Zbigniew Łacisz. W ostatnich tegorocznych wyścigach na poznańskim torze nie brakowało niespodziewanych rozstrzygnięć i emocjonującej walki w każdym z rozgrywanych biegów.


Wyścigi kwalifikacyjne pokazały, że każdy z uczestniczących w Kia LOTOS Cup zawodników starannie przygotowywał się do startu. Zarówno startujący w samochodach cee`d, jak i w Picanto uzyskiwali lepsze rezultaty niż w rozgrywanej miesiąc wcześnie czwartej rundzie. Po raz kolejny poprawiony został rekord toru w samochodzie cee`d, po raz kolejny autorem najszybszego okrążenia był najmłodszy uczestnik pucharowych zmagań, Andrzej Gasenko. Rezultat 2 min 58,207 s pozostanie obowiązującym rekordem co najmniej do przyszłego roku.
Wyścigi serii cee`d LOTOS Cup zapowiadały się nadzwyczaj interesująco. Wszak tegoroczna rywalizacja zbliża się do końca, a zawodników z szansami na miejsce na podium jest kilku. Zacięta walka o jak najlepszy rezultat i o punkty toczy się od pierwszej odsłony, w stawce wyraźną przewagę uzyskało dwóch kierowców. Walczyli zacięcie w czwartej rundzie, niemal remisowo zakończyła się dla nich piąta runda i na ostateczne rozstrzygnięcia czekać trzeba do ostatniej odsłony cee`d LOTOS Cup. Łukasz Błaszkowski, dotychczasowy lider klasyfikacji powiększył w piątej rundzie mistrzostw Polski przewagę nad rywalem, Kamilem Raczkowskim o jeden punkt. Na polach startowych ustawili swoje samochody zgodnie z rezultatami uzyskanymi w biegach kwalifikacyjnych. Pierwsze pole zajął Andrzej Gasenko, z nim ustawili się Łukasz Błaszkowski, Kamil Raczkowski, Maciej Ostoja-Chyżyński, Marcin Gładysz, Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński. Andrzej Gasenko odrobinę „zaspał” start i stracił kilka pozycji. Na prowadzeniu od początku jechał Łukasz Błaszkowski ostro atakowany przez równie dobrze ruszających do wyścigu rywali. Zamieszanie i kolizja na drugim zakręcie poznańskiego toru zwanym „Uśmiechem Szatana” pozwoliła Andrzejowi Gasence oraz Marcinowi Gładyszowi znaleźć się na drugiej i trzeciej pozycji, kilkadziesiąt metrów za prowadzącym, Łukaszem Błaszkowskim. W miarę pokonywanych okrążeń dystans między tymi zawodnikami się zmniejszał i pod koniec wyścigu prowadzenie objął najmłodszy uczestnik pucharowej rywalizacji. Marcin Gładysz w drugiej części wyścigu jechał tempem Łukasza Błaszkowskiego i utrzymywał trzecią pozycję, natomiast bardzo duże tempo narzucił Andrzej Gasenko, który dogonił lidera i po kilku atakach go wyprzedził. Zwyciężając mijał linię mety z przewagą niemal sześciu sekund.  Kamil Raczkowski po wspomnianej kolizji znalazł się na ósmym miejscu, i na następnych okrążeniach popisywał się doskonałą jazdą. Kolejno wyprzedzał rywali i w ostatnim okrążeniu wyścigu jechał na czwartej pozycji. Dosłownie w ostatniej chwili wywalczył miejsce na podium, metę minął z przewagą 0,25 s nad Marcinem Gładyszem.


Do drugiego wyścigu kierowcy ustawili samochody zgodnie z miejscami zajętymi w pierwszym wyścigu. Andrzej Gasenko już na początku musiał zrezygnować z walki o powtórne zwycięstwo, popełnił błąd i musiał zjechać do strefy serwisowej. Powrócił na tor na ostatniej pozycji. Po starcie prowadzenie objął Kamil Raczkowski, za nim jechał Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński, jednak już na drugim okrążeniu stawce przewodził Marcin Przybyszewski atakowany przez Rafała Grzesińskiego. Wymieniona dwójka prowadziła wyścig do końca tocząc między sobą zaciekła walkę o zwycięstwo. W drugiej połowie dystansu udany atak Rafała Grzesińskiego przesądził o kolejności na mecie. Trzecie miejsce zajął Kamil Raczkowski, który podobnie jak w poprzednim biegu musiał gonić rywali. Ukarany za falstart przejazdem przed strefę serwisową stracił – jak się wydawało – szanse na dobry wynik. Jednak umiejętności techniczne, talent i ambicja pozwoliły mu odrobić straty i wyprzedzić najgroźniejszego rywala, Łukasza Błaszkowskiego. Obaj pozostają kandydatami do końcowego zwycięstwa.
Niezbyt fortunny wyścig ma na swoim koncie Monika Luberadzka, która po falstarcie w pierwszym wyścigu nie była w stanie dopędzić rywali i musiała zadowolić się piętnastą lokatą. W drugim wyścigu pojechała skuteczniej i awansował o trzy pozycje.


Wyścigi Picanto LOTOS Cup odbywały się rano na bardzo mokrej i śliskiej nawierzchni. Najlepiej radzili sobie w tych warunkach zawodnicy, którzy jechali płynnie, optymalnym torem jazdy i nie przesadzili z ciśnieniem w oponach. W tej stawce dwukrotnie najszybszym kierowcą okazał się Zbigniew Łacisz, jednak bohaterem obu wyścigów był Łukasz Patecki. Do pierwszego wyścigu ruszał z „depo” i na dystansie dziesięciu okrążeń zdołał wyprzedzić niemal wszystkich zawodników – ukończył wyścig na czwartym miejscu. W drugim wyścigu po własnym błędzie spadł na koniec stawki, tym razem udało się jeszcze skuteczniej ogrywać rywali i minął metę na drugim miejscu. Znakomicie też jechał Aleks Zawada kończąc pierwszy wyścig na drugim miejscu. W drugiej gonitwie nie było już tak dobrze – zajął szóste miejsce. W obu wyścigach na trzecim stopniu podium stawał Wojciech Herban, który jest niemal pewnym kandydatem do tytułu wicemistrzowskiego.


Znakomite widowisko i uciechę sprawiły widzom Aleksandra Furgał i Jolanta Fabijańska. W pierwszym wyścigu zacięcie rywalizowały o miejsca w ścisłej czołówce wyścigu. Po kolizji Aleksandra Furgał spadła na koniec stawki, natomiast Jolanta Fabijańska ukończyła bieg na piątym miejscu. W drugim wyścigu Aleksandra Furgał z siedemnastego miejsca awansowała na dziewiąte natomiast Jolanta Fabijańska ukończyła drugi bieg jako siódma. Magdalena Wilk w obu wyścigach jechała w połowie stawki bacząc na poczynania kolegów walczących o utrzymanie się na torze. Liderem Picanto LOTOS Cup jest Zbigniew Łacisz, który ma już 57 punktów przewagi nad Wojciechem Herbanem. Do zdobycia pozostało jeszcze 100 punktów, a na nieznanym polskim kierowcom torze w Brnie może zdarzyć się wszystko...

Po wyścigach powiedzieli:
Łukasz Patecki – Mam samochód przygotowany przez ten sam serwis, który obsługuje innych kierowców stających na podium, więc nie ma mowy o tym, że jest lepszy od rywali. Miałem dziś dużo szczęścia, trochę pecha i błędów kolegów. Każdy wierzy w to, że jest dobrym kierowcą, ja też I myślę, że na nowym torze – w Czechach wypadnę równie dobrze jak dziś.
Wojciech Herban – Trudno będzie wygrać klasyfikację końcową. Dziś nastawiałem się raczej na obronę drugiego miejsca i wykorzystanie błędu lidera. Mam sporą stratę z drugiej rundy i tych punktów nie nadrobię. Toru w Brnie nie znam, ale mam nadzieję, że utrzymam drugie miejsce.
Andrzej Gasenko – Mówiłem po poprzednim wyścigu, że koledzy pewnie się dozbroją, będą szybsi niż dziś. I tak było, ja też znalazłem kolejne ułamki sekund. Miałemzwiedzałem pobocze  udane kwalifikacje i dwa bardzo nieudane starty. W pierwszym wyścigu udało mi się utrzymać wysokie tempo i wygrałem. W drugim wyścigu zwiedzałem pobocze i straciłem wszelkie szanse. W sumie wygrałem dziś wiele bitew, ale przegrałem wojnę.
Marcin Przybyszewski – Wyjątkowo dziś miałem problem z wkładaniem trzeciego biegu. Kilkanaście razy nie wchodził tak, jak trzeba. Wyścig był fajny, mieliśmy czystą i ciekawą walkę. Już po kwalifikacjach było wiadomo, że będzie ciężko.
Rafał Grzesiński – Po starcie w pierwszym wyścigu byłem trzeci, ale potem straciłem miejsce. Jestem szybki, ale koledzy szybsi I popełniają mniej błędów. Auto mam bardzo dobre, przyczyną wyników poniżej oczekiwań jest kierowca. Szkoda, że dopiero pod koniec sezonu jakoś się porozumiałem z autem i zaczynam dojeżdżać wysoko.
Łukasz Błaszkowski – Dziękuję sponsorom, rodzinie I licznej grupie gości, którzy przyjechali mi kibicować. Wyni był dla mnie mniej ważny niż dojechanie do mety I nie stracenie punktów. Teraz trzeba jechać nie walcząc o pozycję, ale tak aby nie popełniać błędów. Kamil Raczkowski był dziś bardzo szybki, ale robił błędy. Ostatnie wyścigi trzeba przede wszystkim dojechać do mety.

Wyniki V Picanto Lotos Cup:

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie V
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 9 Zbigniew Łacisz 50 50 100
2 32  Łukasz Patecki 40 45 85
3 10 Wojciech Herban 42 42 84
4 50 Aleksander Zawada 45 36 81
5 11 Jacek Szurgot 36 40 76
6 25 Jolanta Fabijańska 38 34 72
7 56 Jakub Chmiel 34 32 66
8 62 Adam Grzesiak 32 24 56
9 18 Piotr Materzyński 26 28 54
10 34 Magdalena Wilk 30 20 50
11 8 Maciej Kopański 24 22 46
12 27 Aleksandra Furgał 14 30 44
13 19 Dawid Filipowicz 28 16 44
14 63 Marcin Ułasewicz 16 26 42
15 30  Michał Kijanka NSK 38 38
16 16 Rafał Warlich 18 18 36
17 58 Marek Wiśniewski 22 13 35
18 60 Piotr Kawecki 20 14 34

 

Wyniki V Ceed Lotos Cup:

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie V
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 4 Rafał Grzesiński 36 50 86
2 5 Łukasz Błaszkowski 45 40 85
3 3 Kamil Raczkowski 42 42 84
4 6 Marcin Przybyszewski 38 45 83
5 15 Marcin Gładysz 40 38 78
6 8 Piotr Knaś 32 36 68
7 1 Andrzej Gasenko 50 16 66
8 17 Mariusz Fronc 30 34 64
9 19 Michał Sułkiewicz 28 32 60
10 9 Piotr Wójcik 26 30 56
11 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 34 18 52
12 2 Monika Luberadzka 22 26 48
13 16 Radosław Kordecki 24 24 48
14 20 Przemysław Pydziński 20 28 48
15 11 Sławomir Laskowski 18 22 40
16 12 Rafał Cichewicz 16 20 36

 


Pożegnanie w Poznaniu


W pierwszy weekend października na torze w Poznaniu odbędzie się piąta runda tegorocznych zmagań o zwycięstwo w markowych wyścigach z cyklu Kia LOTOS Cup. To ostatnia okazja, aby zobaczyć w Polsce barwne korowody cee`dów i Picanto, zakończenie serialu odbędzie się bowiem na czeskim torze w Brnie.


Kończy się trzeci sezon wyścigów w samochodach Picanto. Przewidziany dla młodych, rozpoczynających swą przygodę ze sportem samochodowym cykl wyścigów miał zakończyć się wraz z ostatnią tegoroczną rundą. Wobec zainteresowania młodych zawodników i rosnącej popularności tej formy sportu samochodowego kierownictwo Kia Motors Polska podjęło decyzję o kontynuacji markowych wyścigów w najmniejszym modelu tej marki. W przyszłym roku na torach pozostaną więc oba markowe puchary Kia: wyścigi w Picanto oraz w znacznie bardziej wymagających cee`dach. W bieżącym sezonie pozostały jeszcze do rozegrania cztery wyścigi – po dwa w każdej z rund i na tym koncentrują się zawodniczki i zawodnicy obu pucharów. Zaklinanie pogody (jedni chcieliby deszczu, inni przeciwnie), czarowanie samochodów (naprawa uszkodzeń i poszukiwanie jeszcze lepszych ustawień), testy i jazdy treningowe stanowiły główne zajęcie większości rywalizujących o czołowe lokaty w obu pucharowych serialach Kia LOTOS Cup. Liderem cee`d LOTOS Cup jest Łukasz Błaszkowski, jednak o końcowe zwycięstwo (z dużymi szansami na sukces) walczyć będą Andrzej Gasenko i Kamil Raczkowski. W Picanto LOTOS Cup sytuacja wydaje się bardziej klarowna, liderem, z dużą przewagą jest Zbigniew Łacisz, jednak o kolejne miejsca na podium rywalizować będzie pięcioro kierowców. Już za tydzień okaże się, kto najlepiej wykorzystał niemal miesięczną przerwę. Wyścigi rozpoczną się piątkowymi treningami, a zakończą w sobotę wyścigiem cee`dów.


Szczegółowy harmonogram zawodów przedstawia się następująco:

HARMONOGRAM CZASOWY


PIĄTEK, 3 października


Kwalifikacje
14.00-14.30 - D2
14.40-15.10 - D4
15.20-15.50 - Picanto LOTOS Cup
16.00-16.30 - cee’d LOTOS Cup
16.40-17.30 - DSMP
17.40-17.55 - Picanto LOTOS Cup (pierwsza 15)
18.00-18.15 - cee’d LOTOS Cup (pierwsza 15)

SOBOTA, 4 października


Rozgrzewka (warm up)
8.00-8.10 - Picanto LOTOS Cup
8.15-8.25 - cee’d LOTOS Cup
8.30-8.40 - D2
8.45-8.55 - D4 i DSMP


Wyścigi
9.05 wyścig - D2 13 okrążeń
9.45 wyścig - Picanto LOTOS Cup (2 x 10 okrążeń)
11.30 wyścig - D4 15 okrążeń
12.30 wyścig - cee’d LOTOS Cup bieg (2 x 12 okrążeń)
14.00 wyścig - DSMP 3 godziny

 

Półmetek sezonu

Po raz drugi w bieżącym sezonie wyścigi z cyklu Kia LOTOS Cup odbywały się na torze w Poznaniu. Rywalizacja w obu cyklach mistrzowskich wkroczyła już w decydującą fazę i na torze, w każdym wyścigu, nieustannie trwały ataki i obrony kierowców walczących o punkty. W końcowej klasyfikacji o zajętym miejscu może decydować każdy punkt.


O tym, że zapowiada się arcyciekawa walka można było sądzić już na podstawie rezultatów uzyskiwanych przez kierowców w biegach kwalifikacyjnych. Najmłodszy uczestnik pucharu cee`da uzyskał najlepszy w historii czas przejazdu jednego okrążenia toru Poznań w samochodzie Kia cee`d; nowy rekord wynosi obecnie 1 min. 58,872 s. Uzyskując najlepszy czas w kwalifikacjach, Andrzej Gasenko zajął pierwsze pole startowe do pierwszego wyścigu czwartej rundy cee`d LOTOS Cup. Minimalnie gorsze czasy uzyskali liderzy klasyfikacji łącznej Kamil Raczkowski i Łukasz Błaszkowski; zajęli odpowiednio drugie, i trzecie miejsca na polach startowych. Na kolejne pola startowe ustawili swoje samochody Maciej Ostoja-Chyżynski, Marcin Gładysz, Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński. Walka o zwycięstwo miała rozegrać się wśród tych kierowców.


I rzeczywiście, wymienieni zawodnicy odgrywali kluczową rolę w obu wyścigach. Po starcie prowadzenie objął Andrzej Gasenko, tuż za jego tylnym zderzakiem pokonywał pierwsze okrążenia toru Kamil Raczkowski. Nieco z tyłu pozostał Łukasz Błaszkowski, którego z kolei mocno naciskali pozostali kierowcy. W miarę pokonywania dystansu rosła przewaga dwójki prowadzącej, kilka sekund za nimi jechał Łukasz Błaszkowski przez cały dystans broniący się przed Maciejem Ostoją-Chyżyńskim. W trzeciej grupce toczyła się zacięta walka, ostatecznie piąty na mecie Marcin Gładysz wygrał pojedynki zarówno z Marcinem Przybyszewskim, jak i z Rafałem Grzesińskim. Jedyna dziewczyna startująca w stawce cee`da, Monika Luberadzka po nieudanych kwalifikacjach – po kolizji z jednym z kolegów nie mogła wziąć udziału w ostatniej odsłonie walki o miejsca na polach startowych – startowała do wyścigu z 12. pola. Na mecie zameldowała się także na dwunastym miejscu.


Do drugiego wyścigu zawodnicy ruszali w kolejności, w jakiej minęli metę w pierwszej odsłonie 4. rundy. Bardzo agresywnie i skutecznie ruszył Kamil Raczkowski, jednak już na pierwszym łuku nieco przesadził i wyleciał z toru. Stracił znakomite miejsce i znalazł się na końcu stawki. Wydawało się, że dla jednego z najpoważniejszych faworytów cee`d LOTOS Cup wyścig się rozstrzygnął. Po wspaniałej pogoni i wręcz szaleńczej jeździe Kamil Raczkowski osiągnąl metę na czwartej pozycji. Jako pierwszy linię mety minął Andrzej Gasenko, jako drugi, z ogromną stratą niemal 12 sekund, ukończył wyścig Łukasz Błaszkowski, trzy sekundy później finiszował Marcin Gładysz, który zdołał obronić miejce na podium przed atakami Kamila Raczkowskiego. Sporo interesujących starć stoczyli walczący o kolejne miejsca Maciej Ostoja-Chyżyński, Marcin Przybyszewski i Rafał Grzesiński. Równie zaciekle przez cały dystans walczyli Mariusz Fronc, Piotr Knaś i Piotr Wójcik. Monika Luberadzka z trudem ukończyła wyścig, na ostatnim okrążeniu silnik w jej samochodzie odmówił współpracy i zawodniczka dotoczyła się do mety na 13. miejscu.


Rywalizacja w samochodach Picanto zgromadziła na starcie 20 kierowców. Zaskoczeniem dla wszystkich był nieco słabszy czas wyścigów kwalifikacyjnych lidera klasyfikacji sezonu, Zbigniewa Łacisza. Jako pierwszy do wyścigu ruszał Wojciech Herban, drugie pole zajął Marcin Ułasewicz. Identyczny czas w biegach kwalifikacyjnych uzyskał Piotr Materzyński, zajął jednak trzecie pole startowe, gdyż w pierwszej serii treningowej Marcin Ułasewicz był szybszy. Z kolejnych pól startowali Michał Kijanka, Maciej Kopański, Zbigniew Łacisz, Jakub Chmiel, Aleksandra Firgał, Magdalena Wilk, Jolanta Fabijańska i reszta zawodników.


Po starcie cała stawka jechał razem, jednak szybko wyścigówki potworzyły grupki, w których zawodnicy wykorzystywali “efekt strugi” i uzyskiwali większą prędkość. Pierwszą taką grupkę już od drugiego okrążenia prowadził Zbigniew Łacisz, który po świetnym starcie minął trzech rywali i na dwóch kolejnych kółkach objął prowadzenie, którego nie oddał do mety. Za jego plecami toczyła się zacięta walka, kolejność w czołówce często się zmieniała, ostatecznie jako drugi metę osiągnął Michał Kijanka, a podium uzupełnił Marcin Ułasewicz. W połowie wyścigu jadąca w czołowej grupie Aleksandra Furgał miała bardzo groźnie wyglądający wypadek. W jej Picanto na prostej startowej, przy bardzo dużej prędkości odpadło koło i samochód po rolowaniu i uderzeniach w bariery pozostał na poboczu. Zawodniczka trafiła do szpitala, na szczęście szczegółowe badanie nie wykazay poważniejszych urazów, a sama Ola powróciła na tor w niezłym humorze.


Drugi wyścig odbywał się według podobnego scenariusza, jak pierwsza gonitwa. Zwyciężył ponownie Zbigniew Łacisz, walkę o kolejne miejsca na podium rostrzygnęli na swoją korzyść Marcin Ułasewicz i Wojciech Herban. Zwycięzca obu wyścigów powiększył przewagę nad rywalami i z przewagą czterdziestu 41 punktów jest najpoważniejszym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego w tym sezonie. Do końca rywalizacji pozostały jeszcze dwie rundy; jedna za miesiąc w Poznaniu (3 – 5 października) i zakończenie rywalizacji trzy tygodnie później (24 – 25 października) w Brnie.

Po wyścigach powiedzieli:
Łukasz Błaszkowski – Mam bardzo wysoką temperaturę. Przed startem bardzo obawiałem się tych wyścigów, szczęśliwie wszystko bardzo dobrze się udało. Gratuluję Andrzejowi Gasenko, był dziś najszybszy i znakomicie jechał. Mnie męczyło każde kółko. W walce liczy się trzech zawodników, ważny jest każdy wyścig, zwłaszcza ukończony na podium.To była dla mnie trudna, ale bardzo szczęśliwa runda.
Kamil Raczkowski – W pierwszym wyścigu walczyłem z Andrzejem, ale nie dał się wyprzedzić. W drugim bardzo dobrze wystartowałem, ale wysiadł ABS i po zablokowaniu kół wyleciałem z toru. Później miałem problem z hamulcami, na każdym hamowaniu blokowałem trzy koła, do tego straciłem wyważenie. Niewiele brakło do trzeciego miejsca, ale jestem szczęśliwy, że skończyło się tak, jak się skończyło. Walka trwa, do końca jeszcze mamy cztery wyścigi, wiele się może zdarzyć.
Andrzej Gasenko – Tym razem udało mi się dwukrotnie wygrać, ale to nie oznacza, że za miesiąc będzie tak samo. Koledzy pewnie się dozbroją, będą szybsi niż dziś. Trzeba przez cały czas szukać nowych możliwości ustawień samochodu, aby znajdować sekundy, czy ułamki sekund na okrążeniu. Ja mam to szczęście, że głównym inżynierem w naszym zespole jest tata, tak że rodzina nie tylko wspiera mnie psychicznie, ale też wiedzą i doświadczeniem. Wielki udział w dzisiejszym sukcesie mają chłopaki z serwisu i za to wielkie dzięki.
Zbigniew Łacisz – Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy. Kwalifikacje miałem mało udane, czasy były słabe. Dobrze udało mi się wystartować i szybko udało mi się dojść do trzeciego miejsca. Później wykorzystałem możliwośc wyprzedzenia i objąłem prowadzenie.mam sporą przewagę, ale nic nie jest przesądzone. Walka trwa i trzeba już zacząć myleć o kolejnej rundzie.

Wyniki Kia Cee`d Lotos Cup:

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda IV Runda Suma
      13-15. 06  25-27. 07  22-24. 08 5-7. 09  
      Węgry Poznań Słowacja Poznań  
1 5 Łukasz Błaszkowski 38 36 50 50 50 50 42 45 361
2 3 Kamil Raczkowski 50 50 45 42 42 45 45 40 359
3 1 Andrzej Gasenko 45 45 42 45 36 Nu 50 50 313
4 6 Marcin Przybyszewski 42 38 34 28 40 42 36 36 296
5 17 Mariusz Fronc 36 32 30 34 34 40 30 32 268
6 15 Marcin Gładysz 40 42 18 Nsk 38 38 38 42 256
7 4 Rafał Grzesiński Nu Nu 40 38 45 36 34 34 227
8 12 Rafał Cichewicz 24 28 20 24 28 28 20 20 192
9 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 32 Nu 38 40 Nu Nu 40 38 188
10 2 Monika Luberadzka 26 30 28 32 22 Nst 24 22 184
11 9 Piotr Wójcik Nu Nu 22 30 32 34 28 28 174
12 19 Michał Sułkiewicz Nst Nst 26 22 30 32 26 26 162
13 8 Piotr Knaś 34 40 Nsk Nsk Nu 26 32 30 162
14 10 Tomasz Senkowski 28 34 32 36 26 Nst Nst Nst 156
15 16 Radosław Kordecki 18 24 Nsk Nsk 24 30 22 24 142
16 11 Sławomir Laskowski Nst Nst 24 26 Ns Nst Nst Nst 50
17 13 Przemysław Pydziński 20 26 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 46
18 21 Marcin Filipowicz Nst Nst 35 Nsk Nst Nst Nst Nst 35
19 18 Maciej Dominiak 30 Nu Nst Nst Nst Nst Nst Nst 30
20 7 Adam Bieliński 22 Nu Nst Nst Nst Nst Nst Nst 22

 

Kia Cee`d Lotos Cup - Wyniki 4 rundy:

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie IV
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 1 Andrzej Gasenko 50 50 100
2 5 Łukasz Błaszkowski 42 45 87
3 3 Kamil Raczkowski 45 40 85
4 15 Marcin Gładysz 38 42 80
5 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 40 38 78
6 6 Marcin Przybyszewski 36 36 72
7 4 Rafał Grzesiński 34 34 68
8 8 Piotr Knaś 32 30 62
  17 Mariusz Fronc 30 32 62
10 9 Piotr Wójcik 28 28 56
11 19 Michał Sułkiewicz 26 26 52
12 2 Monika Luberadzka 24 22 46
  16 Radosław Kordecki 22 24 46
14 12 Rafał Cichewicz 20 20 40
15 7 Adam Bieliński 0 0 0

 

Wyniki Kia Picanto Lotos Cup:

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda IV Runda Suma
      13-15.06  25-27.07  22-24.08 5-7.09  
      Węgry Poznań Słowacja Poznań  
1 9 Zbigniew Łacisz 45 45 38 34 45 0 50 50 307
2 10 Wojciech Herban 36 40 50 8 50 0 40 42 266
3 11 Jacek Szurgot 32 36 36 38 36 0 28 30 236
4 63 Marcin Ułasewicz 11 Nu 42 50 42 0 42 45 232
5 18 Piotr Materzyński 40 42 18 45 13 0 38 36 232
6 30  Michał Kijanka 42 Nu 45 22 40 0 45 38 232
7 8 Maciej Kopański 50 50 26 7 32 0 30 28 223
8 50 Aleksander Zawada 34 38 40 20 16 0 12 40 200
9 56 Jakub Chmiel 28 24 16 28 14 0 36 34 180
10 16 Rafał Warlich 24 16 32 32 28 0 26 13 171
11 21 Bartosz Korjat 30 34 28 40 34 0 Nst Nst 166
12 25 Jolanta Fabijańska 38 Nu 34 12 Nu Nst 34 32 150
13 47 Marek Dudzik 18 14 24 30 24 0 20 16 146
14 32  Łukasz Patecki 16 32 14 24 Nst Nst 24 26 136
15 65 Piotr Kundera 8 26 30 26 Nst Nst 22 22 134
16 34 Magdalena Wilk 7 13 8 13 26 0 32 24 123
17 27 Aleksandra Furgał 10 Nu 22 42 38 0 Nst Nst 112
18 62 Adam Grzesiak 12 Nu 12 11 22 0 18 20 95
19 19 Dawid Filipowicz Nst Nst 20 36 30 0 Nst Nst 86
20 58 Marek Wiśniewski 6 12 7 9 20 0 14 18 86
21 61 Maciej Rybarczyk 22 30 10 18 Nst Nst Nst Nst 80
22 60 Piotr Kawecki 9 11 9 Nsk 18 0 16 Nsk 63
23 31 Patryk Olejniczak 14 18 13 14 Nu Nst Nst Nst 59
24 38 Klara Ruszkowska-Rosłan 20 28 Nsk Nsk Nst Nst Nst Nst 48
25 55 Paweł Hankiewicz 26 20 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 46
26 52 Łukasz Koźniewski Nst Nst 6 10 Nst Nst 13 14 43
27 64 Konrad Okła 13 22 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 35
28 66 Kamil Komoński Nst Nst 11 16 Nst Nst Nst Nst 27
29 41 Mariusz Sojecki 5 10 Nst Nst Nst Nst Nst Nst 15
30 44 Adam Proń Nst Nst Nst Nst 12 Nst Nst Nst 12
31 59 Piotr Karniewicz 4 Nst Nsk Nsk Nst Nst Nst Nst 4
32 20 Bartłomiej Kalicki Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
33 36 Izabella Szwarczyńska Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
34 40 Jacek Grzymała-Sojecki Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
35 51 Marek Strzelecki Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
36 53 Tomasz Szoch Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
37 54 Marta Budny Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0

 

Kia Picanto Lotos Cup - Wyniki 4 rundy:

 

Miejsce Nr st Nazwisko i imię Punkty w rundzie IV
      Wyścig 1 Wyścig 2 Suma
1 9 Zbigniew Łacisz 50 50 100
2 63 Marcin Ułasewicz 42 45 87
3 30  Michał Kijanka 45 38 83
4 10 Wojciech Herban 40 42 82
5 18 Piotr Materzyński 38 36 74
6 56 Jakub Chmiel 36 34 70
7 25 Jolanta Fabijańska 34 32 66
8 8 Maciej Kopański 30 28 58
9 11 Jacek Szurgot 28 30 58
10 34 Magdalena Wilk 32 24 56
11 50 Aleksander Zawada 12 40 52
12 32  Łukasz Patecki 24 26 50
13 65 Piotr Kundera 22 22 44
14 16 Rafał Warlich 26 13 39
15 62 Adam Grzesiak 18 20 38
16 47 Marek Dudzik 20 16 36
17 58 Marek Wiśniewski 14 18 32
18 52 Łukasz Koźniewski 13 14 27
19 60 Piotr Kawecki 16 Nu 16
20 27 Aleksandra Furgał Nu Nst 0

 

 

Półmetek sezonu

Już w najbliższy weekend odbędzie się kolejna runda markowych wyścigów z serii Kia LOTOS Cup. Rywalizacja minęła półmetek i w klasyfikacji zarówno cee`d LOTOS Cup, jak i Picanto LOTOS Cup ukształtowały się czołówki zawodników, którzy zachowali szanse na końcowe zwycięstwo.


Po wyścigu na słowackim torze wszystkie samochody wymagały napraw, w warsztatach wciąż jeszcze trwają prace nad przywróceniem wyścigówek do stanu świetności. Betonowe bariery w Piestanach spowodowały nie tylko widoczne korekty karoserii, ale sprawiły, iż wiele aut straciło geometrię, a uszkodzeniom uległy najróżniejsze podzespoły.
Do rozegrania pozostały jeszcze trzy rundy, wszystkie na torach, na których twarda, sportowa walka może odbywać się w warunkach zapewniających obowiązujące w sporcie samochodowym standardy bezpieczeństwa. Najbliższa runda odbędzie się w Poznaniu, znajomość charakterystyki obiektu nie będzie miała tu większego znaczenia, wszak wszyscy startujący w wyścigach Kia LOTOS Cup znają wszystkie tajemnice poznańskiego toru. W stawce cee`d LOTOS Cup spodziewać się można zaciętej walki między liderem. Łukaszem Błaszkowskim, a drugim w klasyfikacji, Kamilem Raczkowskim. Obaj kierowcy zgromadzili taką samą liczbę punktów, o kolejności decyduje większa liczba wygranych wyścigów. Jako trzeci w tabeli sklasyfikowany jest Marcin Przybyszewski, na czwartym miejscu znajduje się Andrzej Gasenko, piąte zajmuje Mariusz Fronc. Najprawdopodobniej walka o miejsca na podium w końcowej klasyfikacji rozegra się między wymienionymi kierowcami czołówki, jednak strata pięćdziesięciu punktów do prowadzącego sugeruje, iż Marcinowi Przybyszewskiemu pozostała raczej obrona trzeciej lokaty. Wszyscy startujący w wyścigach będą chcieli wykazać, że jedynie niefortunny splot okoliczności spowodował, że bilans punktów nie pozwala już liczyć na sukces w klasyfikacji sezonu. Spodziewać się więc należy, że do walki o zwycięstwo w pozostałych wyścigach włączy się większość startujących w samochodach cee`d. Po znakomitym, a nader pechowym występie w ostatniej rundzie Monika Luberadzka zapowiada srogi, sportowy rewanż. Podobnie szykują się do walki Maciej Ostoja-Chyżyński, Marcin Gładysz, Rafał Grzesiński i pozostali kierowcy.
Samodzielnym liderem w klasyfikacji Picanto LOTOS Cup jest Zbigniew Łacisz, jednak stosunkowo nieduża przewaga nad Wojciechem Herbanem i Jackiem Szurgotem nie daje mu komfortu zachowawczego rozgrywania pozostałych wyścigów. W tej stawce liczba zawodników zachowujących szanse walki o tytuły mistrzowskie, podobnie jak w pucharze cee`da, obejmuje tych, którzy stracili do lidera nie więcej niż pięćdziesiąt  punktów. Nie oznacza to jednak, iż do rywalizacji nie zechcą włączyć się kierowcy zajmujący dalsze miejsca w klasyfikacji łącznej. Wszyscy starannie przygotowują się do startu, bo przecież na poznańskim torze jest do załatwienia szereg sportowych porachunków. Już w piątek rozpoczną się widowiskowe i emocjonujące wyścigi czwartej rundy Kia LOTOS Cup.
Bieżące informacje, lista zgłoszeń, klasyfikacje i fotografie dostępne są w Internecie na stronie  www.kia-lotos-cup.pl



HARMONOGRAM ZAWODÓW

PIĄTEK 5.09.2008
Treningi
12:00 - 12:45 Picanto LOTOS Cup
12:55 - 13:40 DIV 4 + DSMP
13:50 - 14:35 cee`d LOTOS Cup
14:45 - 15:30 Picanto LOTOS Cup
15:40 - 16:25 DIV 4 + DSMP
16:25 - 17:20 cee`d LOTOS Cup


SOBOTA 6.09.2008
Badanie kontrolne
8:00 - 10.00 DIV 4 + DSMP
8:15 - 9:00 Picanto LOTOS Cup
9:00 - 10.15 cee`d LOTOS Cup
Treningi
09:15 - 10:00 Picanto LOTOS Cup
10:10 - 10:55 cee`d LOTOS Cup
Treningi kwalifikacyjne
12:30 - D4+DSMP
13:00 - 13:30 Picanto LOTOS Cup
13:40 - 14:10 cee`d LOTOS Cup
14:20 - 14:50 DIV 4
15:00 - 15:50 Picanto LOTOS Cup (pierwsza 15)
16:00 - 16:15 cee`d LOTOS Cup pierwsza 15
16:25 - 16:40 DSMP
17:00 - 18:30 TAXI


NIEDZIELA 7.09.2008
Warm up
08:00 - 08:10 DIV 4 + DSMP
08:15 - 08:25 Picanto LOTOS Cup
08:30 - 08:40 cee`d LOTOS Cup
Wyścigi
09:00 DIV 4
10:00 Picanto LOTOS Cup (2 x 10 okrążeń)
12:00 cee`d LOTOS Cup (2 x 12 okrążeń)
14:00 DSMP - 3 godziny

 

Betonowe szykany



Słowacki tor wyścigowy wytyczony na dawnym lotnisku okazał się nadzwyczaj trudnym wyzwaniem dla kierowców startujących w wyścigowym cyklu Kia LOTOS Cup. Szereg szykan, które miały zmniejszyć prędkość i – tym samym - poprawić bezpieczeństwo wyścigów okazał się jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla polskich kierowców. Betonowe bloki wytyczające niezbyt szeroki tor przejazdu przez szykany stały się powodem zdemolowania większości samochodów.

 

Kierowcy cee`d LOTOS Cup przedsmak tego, co może się zdarzyć po niewielkim błędzie mieli już w czasie treningów i pierwszego biegu kwalifikacyjnego. Zniszczenia samochodu Sławomira Laskowskiego po spotkaniu z barierą w czasie treningów uniemożliwiły temu kierowcy udział w walce o pola startowe i start w wyścigu. Z ostatniego miejsca ruszał do walki Maciej Ostoja-Chyżyński, rozbitym samochodem nie wyjechał do pierwszej kwalifikacji. Najlepszą pozycję startową wywalczył Łukasz Błaszkowski, za nim ustawiał się do pierwszego wyścigu Rafał Grzesiński, z trzeciego pola ruszał do walki lider klasyfikacji, Kamil Raczkowski. Jedenaste miejsce w kwalifikacjach wywalczyła jedyna startująca w stawce cee’dów pani, Monika Luberadzka.
Przed startem do pierwszego wyścigu cee`d LOTOS Cup nikt nie ukrywał niepokoju. Wiadomo było, że najmniejsza kolizja, opóźnione hamowanie lub błąd na dojeździe do szykany skończyć się musi co najmniej uszkodzeniem samochodu. Wszyscy mieli świadomość niebezpieczeństwa, wszyscy też chcieli uzyskać możliwie najlepszy rezultat na mecie. Napięcie potęgowały wydarzenia z poprzedniego dnia, kiedy na torze walczyli zawodnicy w samochodach Picanto.

 

Szczęśliwie po starcie stawka cee`dów rozciągnęła się na tyle, że przed pierwszym hamowaniem wiadomo było w jakiej kolejności zawodnicy pokonają szykanę. Od początku mordercze tempo narzucił Łukasz Błaszkowski, który już na pierwszym okrążeniu uzyskał wyraźną, niewielką przewagę nad goniącymi go Rafałem Grzesińskim i Kamilem Raczkowskim. W połowie dystansu Kamil Raczkowski stracił nieco dystansu, jechał jednak niezagrożony na trzeciej pozycji. Wygrał wyścig Łukasz Błaszkowski, który skutecznie odpierał kolejne ataki Rafała Grzesińskiego.
O czwarte miejsce przez cały dystans walczyli Marcin Gładysz z Andrzejem Gasenko początkowo z tą dwójką jechał Mariusz Fronc, jednak wszystkim szyki pomieszał Marcin Przybyszewski. Startując z przedostatniej pozycji zdołał pod koniec stoczyć wspaniałą walkę o czwarte miejsce. Niefortunnie zakończył się ten wyścig dla Macieja Ostoi-Chyżyńskiego, wraz z Marcinem Przybyszewskim pędzili wyprzedzając wolniejszych rywali, jednak w połowie dystansu w samochodzie – po muśnięciu betonowej bariery w szykanie – pękło koło i kierowca pozostał na poboczu.
Znakomity wyścig zapisała na swoje konto Monika Luberadzka. Od początku jechała równym tempem prowadząc trzecią grupę pościgową. Na kolejnych okrążeniach coraz to któryś z rywali nie wytrzymywał tempa nadawanego przez jedyną panią w stawce. Na ostatnim okrążeniu w kontakcie pozostał jedynie Tomasz Senkowski. Na trzy zakręty przed metą potężnym uderzeniem wyrzucił rywalkę z toru; w efekcie oboje utracili znakomite miejsca, do mety co prawda dojechali, ale ich udział w drugim wyścigu trzeciej rundy cee`d LOTOS Cup był wykluczony.
Drugi wyścig znakomicie rozpoczął Rafał Grzesiński, po starcie objął prowadzenie, ale już na pierwszej szykanie trącił kołem betonową barierę i stracił idealne ustawienie geometrii samochodu. Niestabilne auto nieco zdeprymowało kierowcę, w międzyczasie obok przemknął cały korowód cee`dów. Rafał Grzesiński do końca wyścigu pokazywał, że należy mu się przydomek „killer” – w Piestanach jechał rzeczywiście morderczym tempem na kolejnych zakrętach zbijając ułamki sekund. Ukończył wyścig jako szósty.
Po błędzie Rafała Grzesińskiego prowadzenie objął Łukasz Błaszkowski, zamieszanie przy niefortunnej szykanie pomogło mu szybko zyskać sporo dystansu nad Kamilem Raczkowskim i walka o zwycięstwo w drugim wyścigu rundy praktycznie była rozstrzygnięta na pierwszym okrążeniu. W drugiej grupce ponownie wspaniałe walczyli Marcin Przybyszewski, Mariusz Fronc i Marcin Gładysz, po kilku okrążeniach do grupki tej zbliżył się Andrzej Gasenko (startujący po zbyt długiej naprawie auta z depot). Zapowiadało się, że w tej stawce dojdzie do ciekawego starcia, jednak na ósmym okrążeniu poza torem został samochód najmłodszego uczestnika pucharu (Andrzeja Gasenko), silnik auta Marcina Gładysza zaczął się przegrzewać i było po walce. Marcin Przybyszewski dojechał na trzeciej pozycji, czwarty był Mariusz Fronc i jako piąty minął linię mety Marcin Gładysz. Po trzech rundach liderem klasyfikacji jest Łukasz Błaszkowski, na drugiej pozycji – z takim samym dorobkiem punktów, ale mniejszą liczb wygranych wyścigów – jest Kamil Raczkowski, trzecie miejsce zajmuje Marcin Przybyszewski, który jednak traci do liderów 50 punktów.
Wyścigi serialu Picanto LOTOS Cup odbywały się dzień wcześniej, późnym popołudniem. Po kwalifikacjach kolejne miejsca na polach startowych do pierwszego wyścigu zajęli Marcin Ułasewicz, Wojciech Herban, Zbigniew Łacisz, Maciej Kopański i Jacek Szurgot. W stawce pań najszybsza w kwalifikacjach była Jolanta Fabijańska – ósme pole, jedenaste zajęła Aleksandra Furgał, a z czternastego ruszała Magdalena Wilk. Po starcie na prowadzeniu jechało trzech kierowców. Walkę o zwycięstwo rozegrali Wojciech Herban, Zbigniew Łacisz i Marcin Ułasewicz. Świetnie jadący Michał Kijanka nie zdołał odzyskać straconego w zamieszaniu przy pierwszej szykanie dystansu i ukończył wyścig na czwartej pozycji. Znakomity wyścig rozegrała Aleksandra Furgał. Znakomicie wystartowała, ograła kilkoro rywali i na dziesięciu okrążeniach prowadziła cała stawkę goniąca czołówkę. Umiejętnie i skutecznie broniła się przy tym przed całą serią ataków jadących za jej tylnym zderzakiem kolegów.
Drugi wyścig rozpoczął się od dwóch następujących po sobie kolizji. Do obu doszło na szykanach i w obu, po uderzeniu w betonowe bloki, pozostało po cztery samochody mocno uszkodzone. Wyścig został przerwany, oba wydarzenia wyglądały bardzo groźnie, szczęśliwie jednak żaden z uczestników kraksy nie odniósł poważniejszych obrażeń. Kierownictwo wyścigu podjęło decyzję o odwołaniu drugiego wyścigu i trzecia runda Picanto LOTOS Cup zakończyła się wynikami uzyskanymi w odbytym wyścigu.
Kolejne zawody z cyklu Kia LOTOS Cup odbędą się na torze w Poznaniu w pierwszy weekend września.

 


Po trzeciej rundzie Kia LOTOS Cup powiedzieli:

Łukasz Błaszkowski (zwycięzca 3. rundy i lider klasyfikacji cee`d LOTOS Cup) – Perfekcyjnie przygotowane auto – tu dzięki wielkie moim mechanikom i sponsorom – dobra moja jazda i błędy kolegów przyniosły mi sukces. To był naprawdę trudny weekend, najmniejszy błąd mógł spowodować rozbicie samochodu i wykluczenie z walki. W pierwszym wyścigu przez cały czas broniłem się przed atakującym Rafałem Grzesińskim, w drugim on bardzo dobrze wystartował, ale popełnił błąd na szykanie i odskoczyłem od reszty kolegów. Jechałem swoim tempem starając się nie popełnić błędu i te założenia zrealizowałem.



Kamil Raczkowski (wicelider klasyfikacji cee`d LOTOS Cup) – Uszkodzenie samochodu w treningach spowodowało, że jechało mi się gorzej niż chciałem. W sumie bilans rundy jest udany, chociaż straciłem prowadzenie, to drugie i trzecie miejsca w wyścigach na nieznanym i niebezpiecznym torze uważam za dobry wynik. Za dwa tygodnie jedziemy w Poznaniu, na przygotowanie auta mamy niewiele czasu, ale damy radę.

Rafał Grzesiński (rekordzista toru w Piestanach) – W pierwszym wyścigu walczyliśmy z Łukaszem, starałem się go wyprzedzić, ale zawsze dobrze się bronił. W drugim dobrze wystartowałem, na pierwszej szykanie trąciłem barierę, trochę się wystraszyłem bo straciłem geometrię. Kiedy wyprzedzili mnie wszyscy rywale, to ogarnęła mnie jakaś sportowa pasją i goniłem powyżej limitu. Dojechałem na szóstym miejscu. Super przygotowane auto, chłopaki, dziękuję.

Zbigniew Łacisz (lider klasyfikacji Picanto LOTOS Cup) – Udał mi się start i po błędzie Maćka (Kopańskiego) w czołówce bezpiecznie wjechałem w szykanę. Raz jeszcze był krytyczny moment – walczyłem z Marcinem Ułasewiczem, on popełnił drobny błąd i dosłownie na milimetry zmieściłem się między jego zderzakiem, a betonową barierą. Pod koniec dojechałem do Wojtka Herbana, ale musiałem zrezygnować z planowanego ataku, bo kończyliśmy wyścig za samochodem bezpieczeństwa. To, co działo się na pierwszej i drugiej szykanie po starcie do drugiego wyścigu widziałem w lusterkach. Po przerwaniu wyścigu bałem się naprawdę złych wieści. Szczęśliwie skończyło się jedynie zniszczeniem aut.

Aleksandra Furgał (piąte miejsce w 3. rundzie, najwyżej sklasyfikowana pani w Picanto LOTOS Cup) – W wyścigu jechałam zgodnie z planem chociaż betonowe bariery mocno mnie straszyły. Jazdą w pierwszym wyścigu pokazałam, że wbrew opiniom dziewczyny mogą walczyć o czołowe miejsca. Piąte miejsce w tym wyścigu uważam za sukces. Drugi wyścig rozpoczął się okropnie. Ułasewicz wyleciał w powietrze i spadł na tył mojego samochodu. Moje Picanto zaczęło jechać „rybą”, kontrowałam jak mogłam, ale dziwił mnie przeciąg w samochodzie – okazało się, że z tyłu nie mam szyb. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

 

Wyniki - Trzecia Runda Picanto Kia Lotos Cup 2008

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda Suma
      13-15.06  25-27.07  22-24.08  
      Węgry Poznań Słowacja  
1 9 Zbigniew Łacisz 45 45 38 34 45 0 207
2 10 Wojciech Herban 36 40 50 8 50 0 184
3 11 Jacek Szurgot 32 36 36 38 36 0 178
4 21 Bartosz Korjat 30 34 28 40 34 0 166
5 8 Maciej Kopański 50 50 26 7 32 0 165
6 18 Piotr Materzyński 40 42 18 45 13 0 158
7 30  Michał Kijanka 42 Nu 45 22 40 0 149
8 50 Aleksander Zawada 34 38 40 20 16 0 148
9 63 Marcin Ułasewicz 11 Nu 42 50 42 0 145
10 16 Rafał Warlich 24 16 32 32 28 0 132
11 27 Aleksandra Furgał 10 Nu 22 42 38 0 112
12 56 Jakub Chmiel 28 24 16 28 14 0 110
13 47 Marek Dudzik 18 14 24 30 24 0 110
14 65 Piotr Kundera 8 26 30 26 Nst Nst 90
15 32  Łukasz Patecki 16 32 14 24 Nst Nst 86
16 19 Dawid Filipowicz Nst Nst 20 36 30 0 86
17 25 Jolanta Fabijańska 38 Nu 34 12 Nu Nst 84
18 61 Maciej Rybarczyk 22 30 10 18 Nst Nst 80
19 34 Magdalena Wilk 7 13 8 13 26 0 67
20 31 Patryk Olejniczak 14 18 13 14 Nu Nst 59
21 62 Adam Grzesiak 12 Nu 12 11 22 0 57
22 58 Marek Wiśniewski 6 12 7 9 20 0 54
23 38 Klara Ruszkowska-Rosłan 20 28 Nsk Nsk Nst Nst 48
24 60 Piotr Kawecki 9 11 9 Nsk 18 0 47
25 55 Paweł Hankiewicz 26 20 Nst Nst Nst Nst 46
26 64 Konrad Okła 13 22 Nst Nst Nst Nst 35
27 66 Kamil Komoński Nst Nst 11 16 Nst Nst 27
28 52 Łukasz Koźniewski Nst Nst 6 10 Nst Nst 16
29 41 Mariusz Sojecki 5 10 Nst Nst Nst Nst 15
30 44 Adam Proń Nst Nst Nst Nst 12 Nst 12
31 59 Piotr Karniewicz 4 Nst Nsk Nsk Nst Nst 4
32 20 Bartłomiej Kalicki Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
33 36 Izabella Szwarczyńska Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
34 40 Jacek Grzymała-Sojecki Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
35 51 Marek Strzelecki Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
36 53 Tomasz Szoch Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0
37 54 Marta Budny Nst Nst Nst Nst Nst Nst 0

Wkl - zawodnik wykluczony z zawodów
Nu - zawodnik wystartował ale nie ukończył wyścigu
Nst - zawodnik nie wystartował w wyścigu

 

Wyniki - Trzecia Runda Cee`d Kia Lotos Cup  2008

Miejsce Nr st Nazwisko i imię I Runda II Runda III Runda Suma
      13-15. 06  25-27. 07  22-24. 08  
      Węgry Poznań Słowacja  
1 5 Łukasz Błaszkowski 38 36 50 50 50 50 274
2 3 Kamil Raczkowski 50 50 45 42 42 45 274
3 6 Marcin Przybyszewski 42 38 34 28 40 42 224
4 1 Andrzej Gasenko 45 45 42 45 36 Nu 213
5 17 Mariusz Fronc 36 32 30 34 34 40 206
6 15 Marcin Gładysz 40 42 18 Nsk 38 38 176
7 4 Rafał Grzesiński Nu Nu 40 38 45 36 159
8 10 Tomasz Senkowski 28 34 32 36 26 Ns 156
9 12 Rafał Cichewicz 24 28 20 24 28 28 152
10 2 Monika Luberadzka 26 30 28 32 22 Ns 138
11 9 Piotr Wójcik Nu Nu 22 30 32 34 118
12 14 Maciej Ostoja-Chyżyński 32 Nu 38 40 Nu Nu 110
13 19 Michał Sułkiewicz Nst Nst 26 22 30 32 110
14 8 Piotr Knaś 34 40 Nsk Nsk Nu 26 100
15 16 Radosław Kordecki 18 24 Nsk Nsk 24 30 96
16 11 Sławomir Laskowski Nst Nst 24 26 Ns Ns 50
17 13 Przemysław Pydziński 20 26 Nst Nst Nst Nst 46
18 21 Marcin Filipowicz Nst Nst 35 Nsk Nst Nst 35
19 18 Maciej Dominiak 30 Nu Nst Nst Nst Nst 30
20 7 Adam Bieliński 22 Nu Nst Nst Nst Nst 22

Wkl - zawodnik wykluczony z zawodów
Nu - zawodnik wystartował ale nie ukończył wyścigu
Nst - zawodnik nie wystartował w wyścigu

 

Materiały Filmowe z Wyścigów:

 

Szanowni Państwo,

Od najbliższego czwartku w telewizji Sportklub emitowane będą regularnie 30 minutowe programy poświęcone tylko KIA LOTOS Cup. Premiera odcinka będzie w każdy czwartek zaraz po rundzie a powtórki emitowane będą w niedzielę i wtorek. Poniżej załączam tabelę z datami i godzinami poszczególnych odcinków. W załączeniu prezentacja stacji Sportklub. Program jest bezpłatnie dostępny praktycznie u wszystkich operatorów więc mam nadzieję, że wszyscy będą mogli go obejrzeć;).

Trzecia Runda

Trzecia runda tegorocznych rozgrywek o zwycięstwa w obu serialach wyścigowych Kia LOTOS Cup odbędzie się na słowackim torze w Piestanach. Jest to słynna w świecie miejscowość uzdrowiskowa malowniczo położona w Górach Inowieckich, około 90 km od Bratysławy. Wyścigi odbywają się na terenie lotniska przystosowanego do przeprowadzania zawodów w sportach motorowych. Kierowców czeka nie lada wyzwanie, nowy obiekt dla wszystkich jest zagadką. Dobranie odpowiedniej geometrii oraz ciśnienia w oponach i perfekcyjne wyczucie momentu hamowania będzie kluczem dla końcowego rezultatu.

Na 4400 metrów dystansu głównie składają się proste odcinki. Tor jedynie pozornie nie wymaga nadzwyczajnych umiejętności technicznych. Nowa trasa dla wszystkich jest wyzwaniem, poszczególne elementy toru każdy z zawodników będzie musiał najpierw rozpoznać, aby następnie odnaleźć najkorzystniejszy sposób ich pokonywania. Ustawione szykany nie tylko wymuszają zdecydowane hamowanie, ale także stanowią element sprawdzający umiejętność sprawnego przyspieszania. Opóźnienie hamowania przed szykanami może być szansą na wyprzedzanie, manewr trzeba jednak przeprowadzić z wielkim wyczuciem gdyż najmniejsza pomyłka może skończyć się wypadnięciem z walki.


Liderem klasyfikacji cee`d LOTOS Cup jest Kamil Raczkowski. Zaledwie dziesięć punktów mniej zgromadził dotychczas najmłodszy zawodnik stawki, Andrzej Gasenko, tuż z nim jest Łukasz Błaszkowski. Trójce liderów szyki mogą pomieszać kierowcy, którym nie sprzyjało szczęście w dwóch poprzednich rundach, Marcin Gładysz, Marcin Przybyszewski, Marcin Filipowicz czy Rafał Grzesiński. Na siódmym miejscu po dwóch rundach sklasyfikowana jest jedyna pani startująca w wymagającym cee`dzie, Monika Luberadzka.

 


Równie interesująco zapowiada się rywalizacja w wyścigach cyklu Picanto LOTOS Cup. Tu liderem jest Zbigniew Łacisz, który co prawda nie wygrał jak dotąd żadnego wyścigu, jednak w każdym dojeżdżał w ścisłej czołówce. Dzięki równej jeździe zdołał uzyskać osiemnastopunktową przewagę nad kolejnym w klasyfikacji łącznej Piotrem Materzyńskim. Trzecie miejsce zajmuje Jacek Szurgot ze stratą zaledwie trzech punktów do wicelidera. Aleksandra Furgał, która jako pierwsza pani w poprzedniej rundzie wywalczyła miejsce na podium, zajmuje 17. pozycję, dwa miejsca wyżej sklasyfikowana jest Jolanta Fabijańska. Panie w końcowej klasyfikacji raczej nie zdołają włączyć się do rywalizacji o tytuły mistrzowskie, jednak już pokazały, że w kolejnych wyścigach są w stanie pomieszać szyki najlepszym.

 


Zawody rozpoczną się w piątek przed południem treningami, po południu odbędą się wyścigi kwalifikacyjne. Wyścigi Picanto LOTOS Cup zaplanowane są w sobotę, wyścigi cee`d LOTOS Cup odbędą się przed południem w niedzielę.

Harmonogram zawodów: Piątek, 22 sierpnia

Treningi:
08:00 – 08:25    Picanto LOTOS Cup
08:30 – 08:55    D3 do 1400 + D2 do 2000
09:00 – 09:25    cee`d LOTOS Cup
09:30 – 09:55    D4-2000
10:00 – 10:25    D4+2000
10:30 – 10:55    Picanto LOTOS Cup
11:00 – 11:25    D3 do 1400
11:30 – 11:55    D2 do 2000
12:30 – 12:55    cee`d LOTOS Cup
13:00 – 13:25    D4-2000
13:30 – 13:55    D4 pow. 2000
14:00 – 14:25    Picanto LOTOS Cup
14:30 – 14:55    cee`d LOTOS Cup
15:00 – 15:25    D4 pow. 2000
15:30 – 15:55    D4 do 2000

Kwalifikacje:
16:50 – 17:20    Picanto LOTOS Cup
17:30 – 18:00    cee`d LOTOS Cup

Sobota, 23 sierpnia:

Kwalifikacje:
08:00-08:30    D3 do 1400
08:45-09:00    Picanto LOTOS Cup (15 najlepszych)    
09:20-09:50    D4 do 2000
10:00-10:30    D4 pow. 2000
10:40-11:15    D2 do 2000
11:30-11:45    cee`d LOTOS Cup (15 najlepszych)

Wyścigi:
13:00-13:50    D3 do 1400     (10 okrążeń)
14:00-14:50    D4 do 2000 (12 okrążeń)
15:00-15:50    D4 pow. 2000 (12 okrążeń)
16:00-16:50    D2 do 2000 (12 okrążeń)
17:00-18:30    Picanto LOTOS Cup (2 x 10 okrążeń)
 
Niedziela, 24 sierpnia:

Rozgrzewka (warm up)
08:00-08:10    D3 do 1400
08:15-08:30    cee`d LOTOS Cup

Kwalifikacje:
09:00-09:30    D4 do 2000
09:40-10:10    D4 pow. 2000
10:20-10:50    D2 do 2000

Wyścigi:
11:00-12:20     cee'd LOTOS Cup (2 x 12 okrążeń)
14:00-14:50    D3 do 1400 (10 okrążeń)
15:00-15:50    D4 do 2000 (12 okrążeń)
16:00-16:50    D2 do 2000 (12 okrążeń)
17:00-17:50    D4 pow. 2000 (12 okrążeń)

 

Druga Runda

Druga runda zmagań w wyścigach markowych z cyklu KIA LOTOS Cup odbywała się w upale, na rozpalonym słońcem poznańskim torze. Zarówno kierowcy rywalizujący w niewielkich Picanto, jak i jeżdżący w szybkich cee`dach mieli okazję na własnej skórze poczuć się niczym hutnicy tuż obok pieca do wytopu surówki. Jednak nie rozgrzane wnętrza samochodów były dla zawodników KIA LOTOS Cup największym wyzwaniem.

Najlepszy czas w biegach kwalifikacyjnych serii cee`d LOTOS Cup uzyskał Kamil Raczkowski, jednak ustawienia na polach startowych do wyścigu zostały zmienione po decyzji Zespołu Sędziów Sportowych o cofnięciu czwórki kierowców o pięć pozycji. Kamil Raczkowski, Maciej Ostoja-Chyżyński, Radosław Kordecki i Monika Luberadzka jeździli w kwalifikacjach z odłączonymi alternatorami – po uważnym przeczytaniu regulaminu technicznego uznali, że jest to dopuszczalne. Sędziowie nie podzielili tej opinii i pierwsze pole startowe przypadło Łukaszowi Błaszkowskiemu. Kolejne zajęli Rafał Grzesiński, Andrzej Gasenko, Piotr Knaś i Mariusz Fronc i dopiero z szóstego pola ruszał autor najszybszego okrążenia w kwalifikacjach, Kamil Raczkowski.

Już na pierwszym okrążeniu doszło do kolizji, w której w różnym stopniu uczestniczyli niemal wszyscy kierowcy. Wyścig został przerwany; po uprzątnięciu toru, szybkich naprawach uszkodzonych samochodów i ponownym przeprowadzeniu procedury startowej, ruszył ponownie. Na poboczu zostały jednak samochody Piotra Knasia i Radosława Kordeckiego. Po restarcie prowadzenie objął Łukasz Błaszkowski. Nadał bardzo wysokie tempo i cała stawka szybko się rozciągnęła. Bliski kontakt z liderem utrzymywał Kamil Raczkowski, jednak mimo tego, iż jechał minimalnie szybciej, to nie był w stanie wyprzedzić Łukasza Błaszkowskiego, który zresztą bronił się bardzo mądrze. Kapitalną walkę o czwarte miejsce toczyli Rafał Grzesiński z Maciejem Ostoją-Chyżyńskim, kilkanaście metrów za nimi pędził Marcin Filipowicz czyhający na najmniejszy błąd walczących rywali. Nie doczekał się. Z kolei trzy sekundy za Filipowiczem pomykał Marcin Przybyszewski, ale i on nie doczekał się błędu rywala.

Zwycięzca obu inaugurujących cee`d LOTOS Cup wyścigów, Kamil Raczkowski mówił, iż na Węgrzech uczestniczył w najbardziej nudnych wyścigach. W Poznaniu emocji miał aż nadto. Przez dwanaście okrążeń bezskutecznie usiłował ograć pierwszego mistrza Polski w markowym pucharze Kia Picanto, w drugim wyścigu już na początku popełnił poważny błąd i stracił kilka pozycji.  Mozolnie odrabiał straty, udało mu się awansować na trzecie miejsce. Łukasz Błaszkowski w drugim wyścigu jechał równie perfekcyjnie, jak w pierwszym. Tym razem jednak bronił się przed najmłodszym uczestnikiem cee`d LOTOS Cup, Andrzejem Gasenko. W drugiej rundzie cee`d LOTOS Cup dwoma zwycięstwami popisał się Łukasz Błaszkowski, jednak liderem klasyfikacji pozostaje Kamil Raczkowski. Na drugim miejscu jest Andrzej Gasenko, trzecie z minimalną stratą zajmuje Łukasz Błaszkowski. Największym pechowcem drugiej rundy jest Marcin Gładysz. Przed wyścigiem w jego samochodzie został wymieniony silnik. Nowy motor, jeszcze nie „ułożony” nie wytrzymał wysokich obrotów i temperatury. Marcin Gładysz zdołał jedynie dojechać do mety pierwszego wyścigu. Ostatnie miejsce dało kierowcy 18 punktów, w drugim wyścigu na polach startowych już się nie pojawił. W klasyfikacji łącznej sezonu spadł na dziewiątą pozycję.

Zawodnicy startujący w Picanto LOTOS Cup rozpoczynali walkę o punkty przed południem. O godzinie 10.30, kiedy rozpoczynała się procedura startowa, już było gorąco. W miarę upływu czasu i pokonywania kolejnych okrążeń, robiło się coraz cieplej. Na polach startowych stanęło 29 samochodów Picanto. W sobotniej sesji treningowej najlepsze miejsca wywalczyli Michał Kijanka, Zbigniew Łacisz, Wojciech Herban, Piotr Materzyński. Piąty czas w kwalifikacjach uzyskał dotychczasowy lider klasyfikacji, Maciej Kopański. Jednak jego pole startowe przed wyścigiem pozostało puste, kierowca musiał ruszać z depo. Wraz z kilkoma innymi rywalami wyjeżdżał na tor zbyt późno i sędziowie zamknęli wyjazd. Już na starcie zwycięzca pierwszej rundy był na straconej pozycji. Po wyjeździe na tor Maciej Kopański utrzymywał bardzo wysokie tempo, wyprzedził kilkunastu rywali i pierwszy wyścig ukończył na 11. pozycji. Jednak najszybsze okrążenie w tym biegu uzyskał Marcin Ułasewicz, który po starcie, wraz z Jackiem Szurgotem, Jolantą Fabijańską znalazł się w grupie ścigającej czołówkę. Walka w tej grupie była przez cały dystans równie zacięta, jak w czołówce. Po starcie niewielką przewagę uzyskali Wojciech Herban, Michał Kijanka i Zbigniew Łacisz. Na pierwszych dwóch okrążeniach można było odnieść wrażenie, że wszyscy trzej zgodnie współpracują, starając się uzyskać możliwie dużą przewagę nad goniącą grupą. Jednak tak nie było, walczyli na każdym zakręcie, na każdym hamowaniu starali się objąć prowadzenie. Pasjonująca walka zakończyła się na otatnim okrążeniu, kiedy po opóźnionym hamowaniu przy torze kartingowym doszło do kontaktu między autami prowadzącej trójki. Zbigniew Łacisz wylądował na poboczu, Michał Kijanka i Wojciech Herban szczęśliwie pojechali dalej i przed metą stoczyli jeszcze wspaniały pojedynek o zycięstwo  w wyscigu. Jako pierwszy linię mety minął Wojciech Herban, 0,207 sekundy później finiszował Michał Kijanka. Trzecie miejsce zajął Marcin Ułasewicz, Zbigniew Łacisz dość sprawnie wygrzebał się z pobocza i ukończył wyścig na piątej pozycji.

 

Do drugiego wyścigu wszyscy zawodnicy ruszali z ambitnym zamiarem poprawienia rezultatu uzyskanego w pierwszej gonitwie. Zarówno dla Wojciecha Herbana, jak i dla Macieja Kopańskiego był to bardzo nieudany wyścig; jechali w grupie pościgowej za czołówką, ale po kolizji obaj wylecieli z toru i do mety dojechali na ostatnich pozycjach. W wyścigu najszybszym okazał się Marcin Ułasewicz, który przez całe dziesięć okrążeń walczył z Michałem Kijanką i Aleksem Zawadą. Dwaj ostatni zostali przez sędziów ukarani 25 sekundami i w klasyfikacji wyścigu spadli na 13. i 14. pozycje. Na podium stanęli również Piotr Materzyński i Aleksandra Furgał. Oboje przez cały dystan jechali razem walcząc zarówno z rywalami, jak i między sobą. Po błędach rywali i skutecznej, szybkiej jeździe oboje uzyskali znakomity wynik. W dotychczasowej historii markowych pucharów w samochodach Kia jest to pierwsze miejsce na podium uzyskane przez kobietę, a dla sympatycznej Oli jest to życiowy sukces.

 

Po wyścigach komentowali:
Aleksandra Furgał: Przestałam być przesądna, stałam na trzynastym polu startowym i okazało się, że nie przyniosło to pecha. Jeżdżę z numerem 27,  dziś też jest 27, mogę powiedzieć, że jest to szczęśliwy dzień. Było ciężko. Jestem bardzo zmęczona, jeszcze to wszystko do mnie nie dociera, ale strasznie się cieszę, że mogłam się mojemu tacie i ekipie mechaników odwdzięczyć się z ich serce i ogromną pracę. Bardzo się denerwowłam[przed startem, ale jak zobaczyłem, że oderwałam się od tej grupki za mną i jedzie mi się całkiem szybko, to się uspokoiłam. Miałam dwa razy zobaczyć szachownicę i udało się. Pierwszy raz na podium, eufoira pewnie przyjdzie jutro, jak trochę odetchnę.

Łukasz Błaszkowski: - Oba wyścigi były bardzo trudne. Upał i znakomici rywale, w pierwszym wyścigu Kamil Raczkowski, w drugim, Andrzej Gasenko, powodowali, że przez cały czas musiałem być maksymalnie skupiony. W każdej chwili mógł nastąpić skuteczny atak, starałem się jechać bez błędów I nie pozwolić się wyprzedzić, a jeśli już, to od razu kontrować. Jechałem z nastawieniem, że jadę “swoje” na tyle, na ile warunki pozwalają. Nawet jeśli stracę pozycję, to nie ryzykować. Dysponowałem znakomicie przygotowanym autem – wielkie dzięki mechanikom i sponsorom, byłem też w dobrej dyspozycji psychicznej, za co słowa podziękowania rodzinie. Cieszę się, że wszystko dobrze zadziałało…

wróć na stronę główną