W przedostatniej rundzie wyścigowych mistrzostw Polski serialu Kia LOTOS Cup zawodnicy mieli dużo do zyskania, ale jeszcze więcej do stracenia. Czy warto podejmować ryzyko w walce na torze, czy raczej należy jechać zachowawczo, aby utrzymać swoją pozycję? Każdy z kierowców musiał sam zdecydować, czy ulegać sportowej ambicji, czy raczej chłodno kalkulować i liczyć punkty...
Kierowcy cee’d LOTOS Cup w większości przystąpili do rywalizacji z założeniem uzyskania możliwie najlepszego czasu w kwalifikacjach i później, na dystansie, utrzymania pozycji. Przed startem nikt nie deklarował walki za wszelką cenę, jednak wyścigi mocno zweryfikowały te założenia. Najszybszym kierowcą kwalifikacji był Kamil Raczkowski i on swoim pro_cee’dem stanął na pierwszym polu startowym. Obok ustawił auto Andrzej Gasenko, z drugiej linii ruszali Maciej Ostoja-Chyżyński i Łukasz Błaszkowski. Wszyscy czterej w kwalifikacjach uzyskali czasy poniżej 1 minuty 58 sekund i obserwatorzy w tej stawce upatrywali faworytów wyścigów. Start do pierwszego wyścigu odbywał się przy zanikającym deszczu, jednak nie było mowy o podjęciu ryzyka założenia opon typu „slick”. Mokra nawierzchnia wszystkim sprawiała duże problemy w utrzymaniu właściwego toru jazdy, znalezieniem najbardziej optymalnego punktu hamowania i utrzymania samochodów na zakrętach toru. Nadzwyczajnie ze startu ruszył Kamil Raczkowski, który już na pierwszym zakręcie uzyskał kilkunastometrową przewagę. Stopniowo oddalał się o grupki rywali wspaniale walczących o drugą pozycję w wyścigu. Jako drugi przez połowę dystansu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński, jednak po kolejnym ataku Andrzeja Gasenko stracił swoje miejsce. W drugiej połowie wyścigu nawierzchnia stopniowo wysychała i deszczowe opony mocno traciły przyczepność. W zmieniających się warunkach lider jechał odrobinę wolniej i Andrzej Gasenko zaczął odzyskiwać stracony wcześniej dystans. Pasjonującą walkę o zwycięstwo kierowcy stoczyli na ostatnich dwóch okrążeniach. Wcześniej do Andrzeja Gasenko dopadł Łukasz Błaszkowski, który wcześniej musiał uporać się ze Zbigniewem Łaciszem i Maciejem Ostoją-Chyżyńskim. Znakomitym atakiem na zakręcie zwanym „Kukurydza” popisał się Andrzej Gasenko; po opóźnionym hamowaniu mocno zacieśnił linię przejazdu i wyprzedził Kamila Raczkowskiego od wewnętrznej. Nieco później równie zdecydowany atak przyniósł powodzenie Łukaszowi Błaszkowskiemu, lider klasyfikacji cee’d LOTOS Cup minął linię mety na trzeciej pozycji. Drugi wyścig czwartej rundy cee’d LOTOS Cup odbywał się już w słońcu, na niemal całkowicie suchej nawierzchni toru. W przerwie między biegami wszyscy zmienili opony oraz dokonali niezbędnych regulacji w ustawieniach samochodów. Ze startu ruszyli wszyscy razem i w pierwszy zakręt poznańskiego toru zwany „Babą Jagą” kierowcy wjechali ławą. Doszło do kolizji, w której między innymi Łukasz Błaszkowski stracił kilka pozycji i uszkodzeniu uległo prawe tylne koło w pro_cee’dzie Kamila Raczkowskiego. Pierwsze miejsce utrzymał Andrzej Gasenko, tuż za nim pomykał Maciej Ostoja-Chyżyński. Na trzeciej pozycji był MOP, czyli Marcin Przybyszewski. Kamil Raczkowski stracił miejsce w czołówce, do tego jeszcze sędziowie nakazali mu karny przejazd przez depo i już na początku wyścigu kierowca znalazł się w końcówce stawki. Z trudem odrabiał straty, na kolejnych okrążeniach wyprzedzał konkurentów, jednak jak potem przyznał bardziej walczył z samochodem, niż z rywalami. Wydawało się, że o dobrym wyniku nie może być już mowy i lider klasyfikacji straci punkty i, być może, nawet prowadzenie w punktacji łącznej. Pomimo blokującego się na zakrętach tylnego koła Kamil Raczkowski nie odpuszczał i ostatecznie minął linię mety na siódmej pozycji. Jednak jeszcze większym kunsztem jazdy wykazał się Łukasz Błaszkowski. Po stracie kilkunastu pozycji na pierwszym zakręcie, w dalszej części wyścigu skutecznie odrabiał straty. Popisywał się znakomitym tempem, kolejnych rywali atakował czysto ale bardzo zdecydowanie, i w efekcie na mecie zameldował się jako zwycięzca. Na drugim miejscu był Andrzej Gasenko, trzecie miejsce zajął Maciej Ostoja-Chyżyński. Po pięciu rundach nadal dużą przewagę utrzymał Kamil Raczkowski, sporo punktów odrobili Andrzej Gasenko (drugi w klasyfikacji sezonu) i Łukasz Błaszkowski, który awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji łącznej.
| Nieoficjalna Klasyfikacja cee'd LOTOS Cup 2009 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 3 | Andrzej Gasenko | 40 | 45 | 50 | 45 | 38 | 42 | 42 | 45 | 50 | 397 | ||||
| 2 | 1 | Łukasz Błaszkowski | 45 | 42 | 40 | 28 | 50 | 50 | 45 | nu | 45 | 345 | ||||
| 3 | 2 | Kamil Raczkowski | 50 | 50 | 45 | 50 | 45 | 45 | 50 | 50 | 42 | 427 | ||||
| 4 | 7 | Maciej Ostoja-Chyżyński | 42 | 40 | 42 | 42 | 42 | 38 | 38 | 28 | 40 | 352 | ||||
| 5 | 22 | Zbigniew Łacisz | 36 | 38 | 38 | 26 | 22 | 24 | 32 | 42 | 38 | 296 | ||||
| 6 | 24 | Robert Lukas | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 36 | 36 | ||||
| 7 | 5 | Marcin Przybyszewski (MOP) | 38 | 32 | 26 | 36 | 24 | nst | 36 | 38 | 34 | 264 | ||||
| 8 | 9 | Piotr Wójcik | 28 | 34 | 34 | 34 | 36 | 22 | 26 | 26 | 32 | 272 | ||||
| 9 | 10 | Michał Sułkiewicz | nu | nst | 22 | 20 | 32 | 28 | nst | nst | 30 | 132 | ||||
| 10 | 44 | Marcin Bartoszuk | 22 | 22 | 20 | 30 | 20 | 30 | 28 | nu | 28 | 200 | ||||
| 11 | 15 | Tomasz Senkowski | nst | nst | 16 | 22 | nu | nst | nst | nst | 26 | 64 | ||||
| 12 | 12 | Monika Luberadzka | 26 | 24 | 30 | 32 | 26 | 26 | 30 | 34 | 24 | 252 | ||||
| 13 | 11 | Mariusz Fronc | 34 | 36 | 28 | nu | 30 | 36 | 34 | 36 | 22 | 256 | ||||
| 14 | 77 | Robert Kosiba | 20 | 28 | 24 | 24 | nst | nst | nst | nst | 20 | 116 | ||||
| 15 | 8 | Piotr Knaś | 30 | 20 | 36 | 40 | 34 | 34 | nu | 30 | 18 | 242 | ||||
| 16 | 25 | Stefan Biliński | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | 16 | ||||
| 17 | 4 | Rafał Grzesiński | nst | nst | nst | nst | 40 | 40 | 40 | 40 | nst | 160 | ||||
| 18 | 14 | Radosław Kordecki | 32 | nu | 32 | 38 | nst | nst | nst | nst | nst | 102 | ||||
| 19 | 69 | Maciej Mazek | 24 | 30 | 18 | nsk | nst | nst | nst | nst | nst | 72 | ||||
| 20 | 33 | Adam Nowacki | nst | nst | nst | nst | 28 | 32 | nst | nst | nst | 60 | ||||
| 21 | 55 | Dariusz Nowicki | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nu | 32 | nst | 32 | ||||
| 22 | 16 | Przemysław Pydziński | nu | 26 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 26 | ||||
Zawodnicy rywalizujący w Picanto LOTOS Cup do pierwszego wyścigu ruszali w intensywnym deszczu. Po kwalifikacjach kolejność na polach startowych była następująca: z pierwszego pola ruszał Maciej Kopański, obok stał Michał Kijanka, trzeci czas uzyskała Aleksandra Furgał, na czwartym polu stanął samochód Marcina Ułasewicza. Minimalnie słabsze czasy w treningach uzyskali Piotr Materzyński i Jakub Chmiel. Do pierwszego zamieszania doszło w pierwszym zakręcie, tam po widowiskowym dachowaniu zakończyła wyścig Magda Wilk. Na kolejnych zakrętach coraz to któryś z kierowców kręcił piruety, kolejność więc zmieniała się niemal na każdym okrążeniu. Rewelacyjnie jechał Jakub Chmiel, który znakomicie odnalazł się na śliskim torze. Nie ustrzegł się błędu lider pucharowej rywalizacji, Michał Kijanka, jednak w dalszej części wyścigu jechał już bez przygód i na mecie zameldował się jako drugi. Trzecie miejsce zajął Marcin Ułasewicz, za nim ukończył wyścig Adam Grzeszak na piątym miejscu był Piotr Materzyński. Pechowo ułożył się wyścig dla Aleksandry Furgał, tuż przed startem niedopięta maska uszkodziła szybę w jej samochodzie, warunkowo dopuszczona do startu zawodniczka bardzo chciała ukończyć wyścig na miejscu równie dobrym, jaki zajmowała po kwalifikacjach. Niestety, po kontaktach z samochodami rywali i po własnych błędach dzielna szczecinianka wywalczyła dwunaste miejsce. W drugim wyścigu również również nie brakowało przygód, często dochodziło do kolizji, deszcz nieco ustawał, jednak asfalt był bardzo śliski i poślizgów, piruetów i błędów kierowców na torze nie brakowało. Na przedostatnim okrążeniu byt późne hamowanie Marka Wiśniewskiego wyprowadziło jego Picanto „na zielone” i dość radykalnie broniący się kierowca wykonał klasycznego, podwójnego „dacha”. Będący w pobliżu fotoreporter wraz z obsługą toru sprawdzili, że kierowcy nic się nie stało i postawili samochód na koła. Zawodnik pojechał dalej, przejechał linię mety, jednak zgodnie z regulaminem wyścigów został wykluczony w związku z udzieloną mu obcą pomocą. Zwycięzca pierwszego wyścigu, Jakub Chmiel został ukarany przejazdem przez depo i stracił szanse na kolejne zwycięstwo. Pomimo ogromnych strat nie dawał za wygraną i walczył. Podobnie jak w poprzednim biegu uzyskał najlepszy czas okrążenia, wyprzedził kilku rywali i metę minął na trzeciej pozycji. Lider pucharowej klasyfikacji Picanto LOTOS Cup, Michał Kijanka nie podejmował nadmiernego ryzyka, zwłaszcza, że w drugiej odsłonie piątej rundy jego auto wydawało się nieco wolniejsze. Zdobyte punkty pozwoliły mu utrzymać wyraźną, choć nie decydującą o ostatecznym zwycięstwie przewagę. Ostatnia runda Picanto LOTOS Cup, która odbędzie się na torze w Brnie przyniesie zaciętą i arcyciekawym walkę, w której o zwycięstwo walczyć będzie trzech kierowców.
| Nieoficjalna Klasyfikacja Picanto LOTOS Cup 2009 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Nr st | Nazwisko i imię | I Runda | II Runda | III Runda | IV Runda | V Runda | VI Runda | Suma | |||||||
| 08-10.05 | 29-30.05 | 19-21.06 | 07-09.08 | 11-13.09 | 16-18.10 | |||||||||||
| Węgry | Poznań | Niemcy | Czechy | Poznań | Czechy | |||||||||||
| 1 | 9 | Jakub Chmiel | 36 | 36 | 20 | 42 | 45 | 45 | nu | nu | 50 | 50 | 324 | |||
| 2 | 5 | Marcin Ułasewicz | 40 | 38 | wkl | wkl | 50 | 50 | 42 | 45 | 42 | 45 | 352 | |||
| 3 | 16 | Adam Grzesiak | 24 | 26 | 28 | 32 | 36 | 32 | nst | nst | 40 | 42 | 260 | |||
| 4 | 8 | Piotr Materzyński | 45 | 45 | 40 | 16 | 42 | 42 | 50 | 42 | 38 | 40 | 400 | |||
| 5 | 7 | Maciej Kopański | 42 | 42 | 50 | 45 | 38 | 38 | 40 | 40 | 34 | 38 | 407 | |||
| 6 | 4 | Michał Kijanka | 50 | 50 | 45 | 50 | 18 | 36 | 45 | 50 | 45 | 36 | 425 | |||
| 7 | 49 | Jacek Włodarczyk | nu | nst | 22 | 28 | 20 | 18 | 22 | 26 | 36 | 34 | 206 | |||
| 8 | 65 | Marcin Trojanowski | 18 | 20 | 18 | 26 | 22 | 20 | 28 | 30 | 26 | 32 | 240 | |||
| 9 | 44 | Marceli Kasprzak | nu | 14 | 30 | 34 | 30 | 34 | 32 | 18 | 32 | 30 | 254 | |||
| 10 | 15 | Piotr Kundera | 26 | 28 | nu | nst | 26 | 24 | 26 | 32 | 30 | 28 | 220 | |||
| 11 | 66 | Maciej Struk | 38 | 34 | 38 | 38 | 32 | 22 | 24 | 34 | 28 | 26 | 314 | |||
| 12 | 69 | Jakub Litwin | nst | nst | 34 | 36 | nst | nst | 38 | 36 | 22 | 24 | 190 | |||
| 13 | 14 | Aleksandra Furgał | 32 | 40 | 36 | 24 | 40 | 40 | 16 | nu | 24 | 22 | 274 | |||
| 14 | 13 | Magdalena Wilk | 34 | 32 | 42 | 40 | 28 | 30 | 34 | 38 | 0 | 20 | 298 | |||
| 15 | 24 | Klara Ruszkowska-Rosłan | 16 | 22 | 24 | 20 | 34 | 26 | 36 | 24 | 14 | 18 | 234 | |||
| 16 | 18 | Marek Wiśniewski | 20 | nu | 32 | 30 | 24 | 28 | 30 | 28 | 20 | nu | 212 | |||
| 17 | 36 | Marcin Klonowski | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 18 | 20 | 18 | nst | 56 | |||
| 18 | 55 | Dominik Durczok | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | nu | 16 | |||
| 19 | 60 | Krzysztof Czarnota | nst | nst | 14 | 22 | nst | nst | nst | nst | 13 | nu | 49 | |||
| 20 | 20 | Piotr Kawecki | 22 | 24 | 13 | 18 | nst | nst | 20 | 22 | nst | nst | 119 | |||
| 21 | 75 | Dariusz Nowicki | 28 | 30 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |||
| 22 | 33 | Jarosław Nowicki | 14 | 18 | 26 | nu | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 58 | |||
| 23 | 34 | Rafał Maliński | 30 | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 46 | |||
| 24 | 87 | Adan Lenartowski | nst | nst | 16 | nst | nst | nst | nst | nst | nst | nst | 16 | |||
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Rywalizacja o zwycięstwo w wyścigowych serialach Kia LOTOS Cup weszła w decydującą fazę. Na torze w Poznaniu zostanie rozegrana przedostatnia w tym sezonie runda wyścigów markowych koreańskiego producenta w serialach cee’d LOTOS Cup oraz Picanto LOTOS Cup. Po raz ostatni w tym roku polscy kibice będą mogli oglądać emocjonującą walkę na torze.
W rywalizacji o tytuł mistrzowski i zwycięstwo w tegorocznej odsłonie cee’d LOTOS Cup wciąż liczy się czterech kierowców. Wyraźną przewagę ma Kamil Raczkowski, jednak na fetowanie zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach jest jeszcze zbyt wcześnie. Wystarczy nieco gorsza dyspozycja lub defekt samochodu, aby pozornie pewne zwycięstwo wymknęło się z rąk. W poprzedniej rundzie doświadczył tego jeden z faworytów, Łukasz Błaszkowski, który stracił nie tylko prowadzenie, ale i sporo punktów po nieukończonym wyścigu. Zajmuje aktualnie czwarte miejsce ze stratą aż 85. punktów do prowadzącego i 47. punktów do zajmującego drugie miejsce Macieja Ostoi-Chyżyńskiego. Na trzeciej pozycji sklasyfikowany jest Andrzej Gasenko. Każdy z wymienionych kierowców nie raz już udowodnił, iż potrafi jeździć bardzo szybko i każdy z nich może wygrywać wyścigi. Stawka jest wysoka i kibice na torze w Poznaniu mogą oczekiwać pasjonującej walki. Tym bardziej, że również i pozostali kierowcy będą chcieli pomieszać szyki faworytom i nieco wyrównać wyścigowe porachunki.
Jak zawsze kierowcy w pro_cee’dach będą rywalizowali o punkty w dwóch wyścigach po 12 okrążeń natomiast kierowcy startujący w Picanto dwukrotnie ścigać się będą na dystansie 10 okrążeń. Poznański tor jest doskonale znany zawodnikom, zatem zarówno pro_cee’dy, jak i Picanto będą dostrojone do nawierzchni znakomicie. Długoterminowe prognozy przewidują zaledwie 12% szans na opady deszczu, od czwartku spodziewany jest wzrost ciśnienia atmosferycznego, jednak z wolna zbliża się jesień i przelotny deszcz może wprowadzić sporo zamieszania do wyścigów.
W stawce rywalizującej o markowy puchar Picanto liderem jest Michał Kijanka, jednak jego przewaga nie jest tak duża, jak przewaga lidera cee’d LOTOS Cup nad resztą stawki. W Picanto LOTOS Cup oczekiwać można co najmniej sześciorga zawodników walczących o zwycięstwo w każdym z dwóch poznańskich wyścigów. Poza kierowcami z największym dorobkiem punktów do walki włączą się również i ci, którzy w poprzednich rundach z różnych powodów punktów nie zdobywali. Magda Wilk będzie chciała obronić znakomite czwarte miejsce, również Ola Furgał zamierza skutecznie powalczyć o punkty. Maciej Kopański i Piotr Materzyński, zajmujący drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji sezonu starannie przygotowują się do walki o – co najmniej – utrzymanie pozycji. Kierowcy którzy stracili szanse na walkę o tytuły mistrzowskie i wicemistrzowskie będą walczyć o podium w każdym z wyścigów. Poznańska odsłona Picanto LOTOS Cup, podobnie jak i cee’d LOTOS Cup, zapowiada się nadzwyczaj interesująco.
Piątek 11 września
Kwalifikacje:
15.30 - 16.00 WPP
16.10 - 16.40 D4 pow. 2000 cm
16.50 - 17.20 DSMP do 2000 cm
TAXI:
17.30 - 19.00
Sobota 12 września
Warm up:
8.00 - 8.10 WPP
8.15 - 8.25 D4 do 2000 cm
8.30 - 8.40 D4 pow 2000 cm
Wyścigi:
9.15 - D4 do 2000 cm - 15 okrążeń
10.30 - D4 pow. 2000 cm - 15 okrążeń
11.15 – WPP - 10 okrążeń
Kwalifikacje:
12.00 - 12.20 Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
12.30 - 12.50 cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 1)
13.00 – 13.30 DSMP do 2000 cm
13.40 - 14.10 DSMP pow. 2000 cm
14.40 - 15.00 - Picanto LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
15.10 - 15.30 - cee'd LOTOS Cup (kwalifikacja 2)
15.40 - 16.10 - D4 do 2000 cm (kwalifikacja 2)
16.20 – 16.50 - D4 pow. 2000 cm (kwalifikacja 2)
TAXI:
17.00 - 19.00
Niedziela 13 września
Warm up:
8.30 - 8.40 - Picanto LOTOS Cup
8.45 - 8.55 - D4 do 2000 cm/ DSMP do 2000 cm
9.00 - 9.10 - D4 pow. 2000 cm/ DSMP pow. 2000 cm
9.15 - 9.25 - cee'd LOTOS Cup
Wyścigi:
10.00 - D4 do 2000 cm - 15 okrążeń
11.00 - D4 pow. 2000 cm - 15 okrążeń
12.00 Picanto LOTOS Cup - wyścig 2 x 10 okrążeń
13.45 cee'd LOTOS Cup - wyścig 2 x 12 okrążeń
15.00 – DSMP - wyścig trzygodzinny
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Poprzedni wyścig Kia Lotos Cup


Już w czasie treningów okazało się, że tor w Moście kryje wiele tajemnic. Pomimo iż różnica poziomów nie przekracza na tym obiekcie 12 metrów, to jednak podjazdy w połączeniu w partiami zakrętów wymuszały perfekcyjną pod względem technicznym jazdę. Niewielki błąd przy wejściu w pojedynczy zakręt daje się zazwyczaj skorygować i kontynuować jazdę niemal bez strat. Na torze w Moście najmniejszy błąd przynosi straty, bowiem zakręty układają się w sekwencje. Odnalezienie najkorzystniejszego sposobu pokonania poszczególnych krętych partii toru, odpowiednie korygowanie toru jazdy w miarę postępującego rozgrzewania się opon i zmieniającej się przyczepności, a także trafianie w idealny punkt z hamowaniami po dłuższych prostych stanowiły klucz do szybkiej jazdy. Jednym z większych wyzwań okazała się sekcja zakrętów kończących prostą startową. Zawodnicy określali ją mianem szykana i, jak się wydaje, słusznie. Prosta startowa z lekkim zjazdem pozwala rozpędzić każde auto do prędkości maksymalnej, po czym trzeba mocno hamować aby zmieścić się w ciasnym i niezbyt szerokim zakręcie w lewo natychmiast przechodzącym w prawo. Kolejnym bardzo trudnym fragmentem toru jest zjazd w szybki, pojedynczy prawy zakręt kończący się podjazdem. Tu błąd w sztuce prowadzenia samochodu wyścigowego powodował, że na końcu niewielkim wzniesieniu brakowało prędkości. Szczególnie odczuwali to zawodnicy małych Picanto.


Pierwsze wyścigi kwalifikacyjne odbywały się w piątek po południu, druga seria kwalifikacji wyznaczona była dla Picanto LOTOS Cup niemal w południe, dla cee’d LOTOS Cup dwie godziny później. Sierpień, pełnia lata, pogoda wspaniała. Czyli gorąco. Temperatura w samochodach nie ułatwiała koncentracji, rozgrzany asfalt powodował, że opony dość szybko zaczynały „płynąć” i najlepsze czasy przejazdów kierowcy cee’dów uzyskiwali na pierwszych okrążeniach. W mniejszych Picanto najszybciej w kwalifikacjach zawodnicy jechali na czwartym i piątym okrążeniu kwalifikacji.


Najlepszy czas w kwalifikacjach do wyścigów IV rundy cee’d LOTOS Cup uzyskał Kamil Raczkowski. Na drugim polu startowym ustawił swój samochód Maciej Ostoja-Chyżyński, który pojechał swoje najlepsze okrążenie niemal o pół sekundy wolniej. Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął Łukasz Błaszkowski, na kolejnych polach stanęli Zbigniew Łacisz, Andrzej Gasenki, Rafał Grzesiński i MOP (Marcin Przybyszewski). Jedyna pani w stawce cee’d LOTOS Cup ruszała do walki z czternastej pozycji. Rozstrzygający dla przebiegu walki o zwycięstwo w pierwszym wyścigu okazał się pierwszy zakręt po starcie. Po znakomitym starcie jako pierwszy wjechał w szykanę Kamil Raczkowski, tuż za nim znalazł się Łukasz Błaszkowski. Na trzeciej pozycji jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Kolejną walczącą parę utworzyli Andrzej Gasenko i Rafał Grzesiński. Walczący o zwycięstwo liderzy uzyskiwali coraz większą przewagę nad resztą stawki, tocząc jednocześnie zaciętą walkę. Na nieustanne ataki podejmowane przez Łukasza Błaszkowskiego lider wyścigu odpowiadał równie skutecznymi obronami. Metę jako pierwszy minął Kamil Raczkowski. Czternaście sekund później ukończył wyścig Andrzej Gasenko, który z kolei równie emocjonująco i widowiskowo walczył o pozycję z Rafałem Grzesińskim. Długo na trzecim miejscu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Na przedostatnim okrążeniu doszło do incydentu wyścigowego, z który później przepraszał Zbigniew Łacisz. Obaj stracili znakomite pozycje, Maciej Ostoja-Chyżyński ukończył wyścig na piątym, zaś jego rywal na ósmym miejscu. Na dziewiątej pozycji minęła linię mety Monika Luberadzka.


Drugi wyścig zawodnicy rozpoczęli ustawiając swoje auta według miejsc zajętych w pierwszym biegu. Tym razem perfekcyjnie wystartował Łukasz Błaszkowski i w pierwszym zakręcie objął prowadzenie. Na nic zdały się nieustanne próby wyprzedzenia rywala przez Kamila Raczkowskiego, tym razem role się odwróciły, prowadzący nie popełnił najmniejszego błędu i kolejne ataki kończyły się niczym. Do czasu. Na dziesiątym okrążeniu lider zaczął jechać nieco wolniej, na jedenastym w jego samochodzie pękła opona i niemal pewny zwycięzca został na poboczu. Wyścig wygrał Kamil Raczkowski, jako drugi na mecie zameldował się Andrzej Gasenko, trzeci był Zbigniew Łacisz. O kolejne miejsca toczyła się równie zacięta i widowiskowa walka, popisy umiejętności i techniki wyścigowej jazdy znalazły uznanie licznie zgromadzonej na torze czeskiej publiczności. Tak emocjonujących, widowiskowych i zaciętych zmagań sportowych dawno tu nie widzieli. Najszczęśliwszym człowiekiem był oczywiście Kamil Raczkowski, który z kompletem punktów za dwa zwycięstwa w czwartej rundzie cee’d LOTOS Cup powiększył przewagę w klasyfikacji sezonu.

Podobnie dużo emocji przyniosły wyścigi serialu Picanto LOTOS Cup. Po raz pierwszy najszybszym kierowcą w kwalifikacjach okazał się Piotr Materzyński. Na drugim polu startowym ustawił swoje Picanto Jakub Chmiel. Kolejne miejsca na starcie do pierwszego wyścigu zajęli Marcin Ułasewicz, Maciej Kopański, Michał Kijanka i Aleksandra Furgał. W pierwszym zakręcie po starcie wszyscy zmieścili się z dużym trudem, jednak po wyjściu z drugiego już tak dobrze nie było. Największe straty poniósł Michał Kijanka, który spadł na dwunaste miejsce i rozpoczął szaleńczą pogoń z czołówką. Znakomicie rozegrał bieg Piotr Materzyński, po trudnej szykanie objął prowadzenie i bez najmniejszego błędu pokonywał kolejne okrążenia. Metę minął jako zwycięzca, półtorej sekundy za nim ukończyli wyścig Michał Kijanka i Marcin Ułasewicz. Maciej Kopański skutecznie odpierał ataki Jakuba Litwina, na kolejnych pozycjach dojechały Klara Ruszkowska-Rosłan i Magda Wilk. Pechowo ułoży się wyścig dla Oli Furgał. Jechała na trzeciej pozycji do czasu, aż w ferworze walki któryś z rywali nie zdołał dohamować i zameldował się w bagażniku jej samochodu. Auto wyleciało w żwir, mocne uderzenie poszło w tylną oś i szybka jazda się skończyła. Ambitnie Ola jechała do mety z – jak się później okazało – złamaną tylną belką. Ale punkty za ukończony wyścig wywalczyła. W drugim biegu już nie mogła wystartować.
Tym razem prowadzenie po starcie objął Michał Kijanka. Tuż za nim pędziła trójka rywali, na kolejnych okrążeniach zmieniali się na pozycjach, ataki i obrony tej czwórki były wręcz wzorcowym pokazem, jak bardzo atrakcyjne i ciekawe mogą być wyścigi samochodowe. Ostatecznie zwycięzcą drugiego wyścigu został Michał kijanka obejmując jednocześnie prowadzenie w klasyfikacji łącznej Picanto LOTOS Cup. Na drugim miejscu finiszował Marcin Ułasewicz, trzeci był Piotr Materzyński. Ponownie doskonale pojechała Magda Wilk, w walce z Jakubem Litwinem okazała się lepsza i minęła matę na piątej pozycji, awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji sezonu. Klara Ruszkowska-Rosłan miała mało szczęścia już na początku wyścigu. W zamieszaniu w szykanie straciła pozycję i rytm jazdy, na chwilę wypadła poza tor i dojechała do mety jako dwunasta.
Kolejne emocje wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup i walka o punkty w V rundzie mistrzostw Polski odbędzie się 11 do 13 września na torze w Poznaniu.
cee'd09_4
cee'd09_4_1
cee'd09_4_2
Picanto09_4
Picanto09_4_1
Picanto09_4_2
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Po pierwszej połowie tegorocznych wyścigów w serialach cee’d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup w obu klasyfikacjach ukształtowały się czołowe grupy kierowców, którzy rozdzielą między siebie prestiżowe tytuły i wartościowe nagrody. W pozostałych do rozegrania sześciu wyścigach można wywalczyć 300 punktów, jednak jak dotychczas nikomu nie udała się sztuka zdobycia kompletu zwycięstw w trzech kolejnych rundach.

Drugą część sezonu rozpocznie IV runda na torze w czeskim mieście Moście, znanym z trzech obiektów sportowych zwanych „dromami” – hipodromu, aquadromu i autodromu. Rzecz jasna, czwarta runda wyścigowych zmagań Kia LOTOS Cup odbędzie się w dniach od 7 do 9 sierpnia na tym ostatnim... Nowy dla niemal wszystkich kierowców tor będzie kolejnym sprawdzianem talentów, ambicji i umiejętności zawodniczek i zawodników uczestniczących w wyścigach markowych cee’da i Picanto pod wspólnym mianem Kia LOTOS Cup. Autodrom Most ma długość 4219 metrów. Otoczony wzgórzami jest jednak płaski, różnica poziomu nie przekracza 12 metrów. W opinii zawodników jest torem preferującym technikę jazdy, wyprzedzanie jest tu możliwe, choć trudne. Dla kogo okaże się szczęśliwy będzie wiadomo w niedzielę, 9 sierpnia.

Liderem klasyfikacji cee’d LOTOS Cup jest Kamil Raczkowski, który ma przewagę 25. punktów nad Andrzejem Gasenko. Mistrz Polski, Łukasz Błaszkowski jest trzeci z minimalną stratą sześciu punktów do Gasenki. W walce o miejsce na podium z pewnością liczyć się będzie też Maciej Ostoja-Chyżyński; traci co prawda do lidera 39 punktów, jednak różnica 9. punktów do Łukasza Błaszkowskiego czy 14. do Andrzeja Gasenki daje realną szansę nawet na wywalczenie tytułu wicemistrzowskiego. Kierowcy zajmujący kolejne miejsca w klasyfikacji mają już znacznie większe straty, co oczywiście nie odbiera im szans na walkę o końcowy sukces, jednak znalezienie się na podium na koniec sezonu będzie bardzo, bardzo trudne. Jedyna startująca w cee’d LOTOS Cup pani, Monika Luberadzka, dotychczas rozegrane wyścigi uznaje za niezbyt szczęśliwe, żaden nie układał się po jej myśli, jednak dziewiąta lokata w połowie sezonu może być powodem do satysfakcji. Przyjęta przez nią taktyka jazdy niezbyt ryzykownej, tak aby w każdym wyścigu dojeżdżać do mety, przynosi dobre rezultaty. Wszak w tegorocznych wyścigach markowych liczą się punkty zdobyte we wszystkich wyścigach, a ostra walka może łatwo skończyć się kolizją, uszkodzeniem samochodu i zerowym dorobkiem punktowym.

W Picanto LOTOS Cup na prowadzeniu jest Maciej Kopański z dorobkiem 255. punktów. Drugie miejsce zajmuje Michał Kijanka, który traci do lidera zaledwie sześć punktów. W ścisłej czołówce są też Piotr Materzyński (230 pkt), Jakub Chmiel (224), Aleksandra Furgał (212), Magdalena Wilk (206) i Maciej Struk (202). W tej grupie jest zwycięzca rozgrywanego już po raz czwarty pucharowego cyklu wyścigów markowych w samochodach Kia Picanto.

Harmonogram wyścigów
Piątek 2009-08-07
Treningi wolne
09.00 - 09.30 Touring Cars
09.40 - 10.10 Touring Cars
10.20 - 10.50 Touring Cars
11.00 - 11.30 Formulas
14.45 – 15.15 Skoda Octavia Cup
Kwalifikacje
11.40 - 12.10 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
12.20 - 12.50 D4 + Zone CE sprint do 2000
13.50 - 14.15 D3 do 1400
14.15- 14.35 Picanto LOTOS CUP
15.25 - 16.05 D4 do 2000
16.15 - 16.55 D4 pow. 2000
17.05 – 17.25 cee’d LOTOS Cup

Sobota 2009-08-08
Warm up
09.00 - 09.10 D4 + Zone CE sprint do 2000
Treningi wolne
09.55 - 10.25 Skoda Octavia Cup
Kwalifikacje
09.20 - 09.45 AvD 100 Meilen Sprint Lotus
11.25 - 11.45 Picanto LOTOS CUP
13.35 - 14.05 Skoda Octavia Cup
14.15 - 14.35 cee’d LOTOS Cup
Wyścigi
10.35 - 11.15 D4 + Zone CE sprint do 2000
12.45 - 13.25 D3 do 1400
14.20 - 17.35 D4 - wyścig długodystansowy

Niedziela 2009-08-09
Warm up
09.00 - 09.10 Skoda Octavia Cup
09.15 - 09.25 D3 do 1400
09.30 - 09.40 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
13,00 – 13.10 D3 do 1400
Kwalifikacje
09.00 - 09.25 AvD 100 Meilen
Wyścigi
09.45 - 11.05 Picanto LOTOS CUP 2 x 10 okrążeń
11.15 - 12.05 Skoda Octavia Cup
13.20 – 14.00 D4 + Zone CE sprint pow. 2000
15.25 - 17.10 cee’d LOTOS Cup 2 x 12 okrążeń
17.20 - 18.00 D3 do 1400

www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
W najbliższy weekend zawodnicy rywalizujący o zwycięstwa w wyścigach z serii Kia LOTOS Cup będą się ścigali na niemieckim torze wyścigowym Hockenheim. Na tym obiekcie w ubiegłym roku w Grand Prix Niemiec zwyciężył Lewis Hamilton, a Robert Kubica minął metę na siódmej pozycji. W bogatej historii na torze Hockeheim rozegrano 31. Grand Prix Formuły 1, po raz pierwszy odbędą się wyścigi cee’d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup.



www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
| KIA MOTORS POLSKA Sp. z o.o. | KIA LOTOS Cup – Rzecznik Prasowy Mirosław Rutkowski tel.: 0693 129 040 e-mail: m.rutkowski@qdnet.pl |
www.kia.pl. www.kia-lotos-cup.pl
Druga runda wyścigowego serialu Kia LOTOS Cup na poznańskim torze przyniosła cały szereg sensacyjnych wydarzeń. Po raz pierwszy w historii markowych pucharów pierwsze pole startowe wywalczyła dziewczyna, sprawiając sobie wymarzony prezent urodzinowy, poprawione zostały czasy przejazdu jednego okrążenia w obu markowych wyścigach, a każdy z wyścigów był nadzwyczaj emocjonującym widowiskiem sportowym.

Liderzy klasyfikacji cee’d LOTOS Cup rozdzielili między siebie pola startowe do pierwszego wyścigu cee’d LOTOS Cup. Już w pierwszym zakręcie na prowadzenie wysunęli się Kamil Raczkowski i Łukasz Błaszkowski, kilkanaście metrów tracił Maciej Ostoja-Chyżyński i jadąca za nim reszta stawki. Andrzej Gasenko miał bardzo nieudany start i stracił kilka pozycji. Od początku musiał więc gonić uciekającą czołówkę. Na drugim okrążeniu Łukasz Błaszkowski atakując prowadzącego Kamila Raczkowskiego doprowadził do kontaktu. W efekcie lider wypadł z toru i jedynie dzięki świetnej reakcji nie ugrzązł w żwirowej pułapce. Powrócił na tor w okolicach ósmej pozycji i rozpoczął szaleńczą pogoń. Łukasz Błaszkowski został samodzielnym liderem, sędziowie jednak nie mieli żadnych wątpliwości i za spowodowanie kolizji ukarali zawodnika przejazdem przez depo (gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h). Po odbyciu kary Łukasz Błaszkowski powrócił do walki na ósmej pozycji. Prowadzenie w wyścigu objął Andrzej Gasenko, który przez kilka okrążeń zdołał odrobić straty po nieudanym starcie. Za nim jechał Maciej Ostoja-Chyżyński, jednak niedługo bronił się przed goniącym Kamilem Raczkowskim. Znakomita pogoń pozwoliła Łukaszowi Błaszkowskiemu awansować na czwarte miejsce. Zacięta walka o dalsze pozycje sprawiła, że praktycznie na każdym samochodzie były widocznie ślady rywalizacji.

Przed drugim wyścigiem mechanicy niemal wszystkich zawodników mieli mnóstwo pracy z usuwaniem uszkodzeń, jednak w ciągu regulaminowego kwadransa wszystkie auto ponownie stanęły na polach startowych. Po świetnym starcie Andrzej Gasenko i pędzący tuż za nim Kamil Raczkowski objęli prowadzenie. Kamil Raczkowski nie podejmował ataków, Andrzej Gasenko starał się jak najszybciej odjechać od rywala. W efekcie obaj dość szybko zyskali sporą przewagę nad jadącym na trzecim miejscu Maciejem Ostoją-Chyżyńskim, który mimo wyraźnie mniejszego tempa oderwał się od reszty stawki. W połowie dystansu dopędził go Łukasz Błaszkowski. Atak rozpoczęty na zakręcie zwanym „Kukurydza” skończył się niepowodzeniem kilkaset metrów dalej przed dojściem do zakrętu „Pod dębami”; oba samochody miały lekko zmodyfikowany design karoserii, Łukasz Błaszkowski musiał zjechać do depo na odgięcie trącego o koło błotnika, a Maciej Ostoja-Chyżyński z pewnym trudem pokonywał prawe zakręty. Do mety dojechał na trzecim miejscu tracąc do zwycięzcy niemal 23 sekundy. Zwyciężył Kamil Raczkowski, wykorzystując niewielki błąd Andrzeja Gasenki w drugiej części wyścigu.

Jedyna pani startująca w stawce cee’d LOTOS Cup nie miała najlepszego dnia. Po kłopotach ze zdrowiem nie było już śladu, jednak do optymalnej dyspozycji Monika Luberadzka jeszcze nie powróciła. Walczyła dzielnie, w pierwszym wyścigu zajęła dziewiąte, w drugim ósme miejsce. Liderem klasyfikacji cee’d LOTOS Cup jest Kamil Raczkowski, kolejne miejsca zajmują Andrzej Gasenko, Maciej Ostoja-Chyżyński i Łukasz ~Błaszkowski.

Równie wiele, a może nawet i więcej emocji dostarczyły rozgrywane trzy godziny wcześniej wyścigi drugiej rundy Picanto LOTOS Cup. Po kwalifikacjach na pierwszym polu startowym do wyścigu Picanto LOTOS Cup miała ustawić swój samochód Ola Furgał. Nie bardzo wiadomo dlaczego nie zdążyła na czas wyjechać na tor i do wyścigu ruszała z depo. Podobnie nie dopilnowali czasu Michał Kijanka (3. pole startowe), Jacek Włodarczyk (14. miejsce), Piotr Kawecki (19. miejsce) i Adam Lenartowicz (21. miejsce). Wydawało się, że wszyscy oni stracili szanse na walkę o czołowe miejsca, jednak koncert jazdy w wykonaniu Michała Kijanki zapierał dech w piersiach. Nieco wolniej, ale tylko nieco, odrabiała straty Ola Furgał. Widowiskowa, szalenie dynamiczna jazda tej dwójki atakującej kolejnych rywali sprawiła, że wyścig przejdzie do historii jak jedno z najbardziej nieprawdopodobnych wydarzeń sportowych na poznańskim torze. Pod koniec, na ostatnim okrążeniu wyścigu prowadził Piotr Materzyński broniący się przed Maciejem Kopańskim, Marcinem Ułasewiczem i Michałem Kijanką. Zaciekle walczącą grupkę dopadli Jakub Chmiel i Magda Wilk; po opóźnionym hamowaniu z toru na moment wypadła czołowa czwórka, nikt jednak nie pozostał i na pozostałych do przejechania zakrętach wyścig na swoją korzyść rozstrzygnęli Maciej Kopański, Michał Kijanka i Magda Wilk.

W drugim wyścigu Michał Kijanka objął prowadzenie na pierwszym zakręcie i nie oddał go do mety. Za nim podążał Maciej Kopański, który nie próbował ryzykownego ataku wyczekując na błąd lidera. Nie doczekał się i metę minął na drugiej pozycji. Wspaniała walkę o trzecie miejsce toczyli Magda Wilk z Jakubem Chmielem, tym razem Magda musiała zadowolić się czwartym miejscem. Ola Furgał w serii kontaktów z rywalami straciła świetne, wywalczone w pierwszym wyścigu siódme miejsce i ukończyła drugi wyścig jako czternasta. Liderem klasyfikacji pozostaje Michał Kijanka, drugie miejsce zajmuje Maciej Kopański, na trzecie awansowała Magda Wilk.
Kolejna runda wyścigowych mistrzostw Polski Kia LOTOS Cup odbędzie się na niemieckim torze Hockenheim 21 czerwca.



www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Jeszcze nie opadły emocje po inauguracyjnym wyścigu na torze Hungaroring, a zawodniczki i zawodnicy startujący w wyścigach samochodowych z cyklu Kia LOTOS Cup rozpoczęli przygotowania do drugiej rundy, która odbędzie się w najbliższy weekend na torze w Poznaniu. Liderzy obu seriali markowych będą bronili swoich pozycji, pozostali zamierzają zająć ich miejsca.

Druga runda Kia LOTOS Cup odbędzie się na jedynym torze wyścigowym w Polsce zlokalizowanym w Poznaniu. Okrążenie mierzy 4083 metry, kierowcy w pro_cee’dach będą rywalizowali o punkty w dwóch wyścigach po 12 okrążeń, kierowcy startujący w Picanto dwukrotnie ścigać się będą na dystansie 10 okrążeń. Poprawiona nawierzchnia toru ma gwarantować pewne i szybsze niż rok temu pokonywanie 5 lewych i 9 prawych zakrętów. Najdłuższa prosta mierzy 560 metrów, na jej końcu zawodnicy w szybkich cee’dach uzyskują niemal 200 km/h, kierowcy w małych Picanto pędzą z prędkością około 160 km/h.
W stawce cee’d LOTOS Cup prowadzi Kamil Raczkowski. W obu wyścigach pierwszej rundy wygrywał minimalnie, rywale przez cały dystans szukali swej szansy. Na Węgrzech się nie udało, Andrzej Gasenko i Łukasz Błaszkowski będą chcieli wyrównać sportowe rachunki w drugiej rundzie. Każdy z wymienionych dysponuje znakomitą wiedzą jak przygotować samochód, każdy doskonale wie, jak należy szybko jechać, każdy obdarzony jest tym szczególnym darem, który sprawia, że może pojechać szybciej niż inni. Liczy się dyspozycja, ambicja i opanowanie; każdy z nich w różny sposób będzie starał się znaleźć w psychice rezerwy pozwalające wygrać. Nie można też zapominać o innych znakomitych kierowcach; Macieju Ostoi-Chyżyńskim, Marcinie Przybyszewskim czy Zbigniewie Łaciszu. W minionych sezonach pokazywali, że stać ich na bardzo szybką i skuteczną jazdę. W pierwszej rundzie nie udało się wygrać, na pewno każdy z nich będzie próbował dokonać tej sztuki w drugiej. Do startu w Poznaniu wszyscy kierowcy pro_cee’dów, przygotowywali się bardzo starannie, dla nikogo ten tor nie ma żadnych tajemnic. Każdy ze startujących rusza do wyścigu aby wygrać, ale zwycięzca może być tylko jeden. W niedzielę koło 16.00 poznamy, kto nim będzie. W piątek odbędą się pierwsze serie wyścigów kwalifikacyjnych, w sobotę drugie. O miejscach zajętych na polach startowych w niedzielnych wyścigach zadecydują czasy uzyskane w piątkowych i sobotnich biegach kwalifikacyjnych.
Po zwycięstwach w obu wyścigach pierwszej rundy Picanto LOTOS Cup na czele klasyfikacji jest Michał Kijanka. Już w czasie konferencji prasowej po zakończeniu wyścigu na Węgrzech przewidywał, że w kolejnych rundach utrzymanie pierwszego miejsca będzie bardzo trudne. Wszystko zdaje się potwierdzać tę opinię, do walki o zwycięstwo szykuje się co najmniej kilkoro świetnych kierowców. Wśród nich dwie panie. Magdalena Wilk i Ola Furgał pokazały w pierwszej odsłonie, że nie zamierzają biernie przyglądać się poczynaniom rywali i są w stanie zagrozić najlepszym. Z kolei panowie bez żadnej taryfy ulgowej planują wykorzystanie każdej okazji do zmuszenia wszystkich, nie tylko koleżanek, do oglądania swoich tylnych świateł. Piotr Materzyński, Maciej Kopański czy Marcin Ułasewicz zapowiadają szybką i skuteczną jazdę, każdy z nich wierzy, iż jest w stanie zdobyć najwyższy stopień podium. Maciej Struk i Jakub Chmiel i wszyscy, którym nie udało się zmieścić na podium w pierwszej odsłonie serialu, zamierzają wziąć srogi, sportowy rewanż na dobrze wszystkim znanym torze w Poznaniu. Komu się ta sztuka uda okaże się w najbliższą niedzielę, pewne jest, że będzie bardzo wyrównana, zacięta i emocjonująca rywalizacja.
Wyścigi Picanto LOTOS Cup rozpoczną się o 11.00 w niedzielę, kierowcy serialu cee’d LOTOS Cup ruszą do walki o 14.30.
Przed 2. rundą Kia LOTOS Cup powiedzieli:
Kamil Raczkowski, lider klasyfikacji cee’d LOTOS Cup: - Nawierzchnia toru w Poznaniu od ubiegłego roku nieco się zmieniła, poprawiona jest nawierzchnia, ale trzeba uważać bo tor nie jest jednorodny i przyczepność nie wszędzie jest taka sama. Nie mam jakiegoś szczególnego programu przygotowań do wyścigów, oczywiście analizujemy dane i inaczej będzie ustawiony samochód. Ostatnie korekty, jeśli będą potrzebne, wprowadzimy po pierwszych treningach. Spodziewam się dobrej, wakacyjnej pogody, chociaż na mokrej i śliskiej nawierzchni czuję się równie dobrze. Jednak w słońcu i gdy jest ciepło jest przyjemniej i humory są lepsze. Tydzień przed drugą rundą cee’d LOTOS Cup byłem zaproszony na wyścigi gokartów w Lublinie. To znakomity sposób na odreagowanie i odstresowanie. Plan mam zapewne taki sam, jak koledzy - jechać jak najszybciej. Najlepiej byłoby wygrać oba wyścigi
Michał Kijanka, lider klasyfikacji Picanto LOTOS Cup: - Po trudnych wyścigach na Hungaroringu odpoczywałem i odbyłem tylko jeden, ale za to całodniowy trening na torze w Poznaniu. Jeździło mi się bardzo dobrze, wrażenia po treningu mam bardzo optymistyczne, nie chcę jednak zapeszać. Trening, to tylko trening, wyścig rządzi się swoimi prawami. Będę chciał pojechać tak samo, jak na Węgrzech, ale o zwycięstwo będzie znacznie trudniej. Tor Poznań wszyscy znają perfekcyjnie, wszystkie samochody ustawione będą doskonale i stawka bardzo się wyrówna. Już w czasie treningu widać było, że cała czołówka jeździ bardzo szybko.
Szczegółowy harmonogram wyścigowego weekendu na torze Poznań
Piątek 29 maja
Kwalifikacje:
* 14.00 - 14.30 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 14.40 - 15.10 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 15.20 - 15.40 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja I
* 15.50 - 16.10 cee´d LOTOS Cup kwalifikacja I
* 16.20 - 16.50 DSMP do 2000 cm
* 17.00 - 17.30 DSMP pow. 2000 cm
* 17.40 - 19.30 TAXI
Sobota 30 maja
Warm up:
* 8.00 - 8.10 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 8.15 - 8.25 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 8.30 - 8.40 DSMP do 2000 cm
* 8.45 - 8.55 DSMP pow. 2000 cm
Wyścig:
* 9.30 D4 do 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 10.30 D4 pow. 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
Kwalifikacje:
* 11.40 - 12.00 Picanto LOTOS Cup
* 12.10 - 12.30 cee´d LOTOS Cup
* 12.40 – 13.10 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 13.20 - 14.00 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
* 14.10 - 14.40 WPP
* 16.30 WYŚCIG DŁUGODYSTANSOWY (trzygodzinny)
Niedziela 31 maja
Warm up:
* 8.30 - 8.40 WPP
* 8.45 - 8.55 Picanto LOTOS Cup
* 9.00 - 9.10 cee´d LOTOS Cup
* 9.15 - 9.25 D4 CEZ + WSMP + MSR do 2000 cm
* 9.30 - 9.40 D4 CEZ + WSMP + MSR pow. 2000 cm
Wyścigi:
* 10.10 WPP 10 okrążeń
* 11.00 Picanto LOTOS Cup wyścig 2 x 10 okrążeń
* 12.30 D4 do 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 13.30 D4 pow. 2000 cm CEZ Trophy + WSMP + MSR 15 okrążeń
* 14.30 cee´d LOTOS Cup wyścig 2 x 12 okrążeń


Na węgierskim torze Hungaroring zainaugurowane zostały tegoroczne Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski. Pierwszym liderem Picanto LOTOS Cup po wygraniu obu wyścigów, został Michał Kijanka, natomiast w cee’d LOTOS Cup również dwukrotnie zwyciężał Kamil Raczkowski.

Wyścigowy weekend rozpoczął się w piątek porannymi seriami treningowymi. Pierwsze kwalifikacje Picanto LOTOS Cup i cee´d’ LOTOS Cup rozpoczynały się o godz 13.00 kiedy słońce bardzo nagrzało nawierzchnię toru. Opony bardzo szybko się nagrzewały i wyraźnie wzrastało ciśnienie. W efekcie większość kierowców po pokonaniu trzech, czterech okrążeń zaczęła jeździć widowiskowymi slajdami tracąc możliwość uzyskania dobrego rezultatu. Po zanalizowaniu wyników wszyscy odpowiednio zmniejszyli ciśnienie powietrza kołach i w drugich sesjach kwalifikacyjnych zarówno zawodnicy w Picanto, jaki w pro_cee’dach uzyskiwali znacznie lepsze czasy.
W pierwszej rundzie Picanto LOTOS Cup sportowe zmagania odbywały się w dwóch wyścigach, każdy po 10 okrążeń toru. Na polach startowych do pierwszego biegu zawodnicy ustawili się zgodnie z czasami uzyskanymi kwalifikacjach. Jako pierwszy ustawił swoje auto Michał Kijanka, obok miejsce zajął Maciej Kopański. Z drugiej linii startowali Piotr Materzyński i Marcin Ułasewicz. Na kolejnych miejscach znalazły się samochody Oli Furgał, Macieja Struka, Magdy Wilk i Rafała Malińskiego.

Od pierwszych metrów okazało się, że Michał Kijanka nieprzypadkowo wywalczył pierwsze pole startowe. Znakomicie wystartował i bezbłędnie pokonywał kolejne zakręty nie pozwalając rywalom na jakiekolwiek próby ataku. W pierwszym wyścigu wygrał z przewagą niemal dziesięciu sekund, w drugim podobnie , chociaż przewaga był nieco mniejsza. W obu wyścigach Michał kijanka uzyskał też najlepszy czas pojedynczego okrążenia. Za jego plecami pasjonującą walkę o drugie miejsce toczyli Piotr Materzyński z Maciejem Kopańskim. Po lepszym starcie Piotr Materzyński wyprzedził rywala i przez cały dystans bronił się przed atakami rywala. O kolejne miejsca zaciekle walczyli Marcin Ułasewicz z Maciejem Strukiem, na mecie obaj stracili do zwycięzcy ponad piętnaście sekund. Następną grupę do mety przyprowadziła Ola Furgał. Już na pierwszym okrążeniu straciła znakomite miejsce wywalczone w kwalifikacjach - po własnym błędzie wypadła poza tor - i niejako ponownie rozpoczynała wyścig, ale już z ostatniej pozycji. Ambicja i wola zwycięstwa niosła ambitną szczeciniankę i linię mety minęła jako piąta. Została jednak ukarana 5 sekundami i w klasyfikacji wyścigu zajęła ósme miejsce. W drugim wyścigu już na pierwszym zakręcie wyprzedziła czworo rywali i popędziła za czołówką. Do końca wyścigu toczyła walkę o trzecie miejsce, jednak koledzy nie pozwolili się wyprzedzić. Świetnie jechała Magdalena Wilk zajmując siódme i ósme miejsca w wyścigach. Klara Ruszkowska-Rosłan nie mała dobrego dnia i w obu wyścigach zdobyła jedynie 38 punktów za 16. i 13. pozycje w wyścigach.

Największym pechowcem pierwszej rundy Picanto LOTOS Cup był Marek Wiśniewski. W czasie treningów mechanicy serwisu nie dopięli maski silnika i jej otwarcie w czasie jazdy skończyło się zniszczeniem przedniej szyby. W efekcie kierowca nie wystartował w pierwszej sesji kwalifikacyjnej i o miejsce na polach startowych musiał walczyć w drugiej. Pomimo kłopotów i mniejszej liczby przejechanych okrążeń w pierwszym wyścigu pojechał nieźle kończąc go na 14. pozycji. W drugim wyścigu na czwartym okrążeniu zamiast trzeciego biegu włożył dwójkę i skończyło się eksplozją silnika. Wyścigu nie ukończył. W pierwszym wyścigu uszkodzenie samochodu wykluczyło z walki Jacka Włodarczyka. W pierwszej rundzie punkty w klasyfikacji Picanto LOTOS Cup zdobywało piętnastu panów i trzy panie.
Zawodnicy startujący w pro_cee’dach po piątkowych treningach i pierwszej sesji treningowej, w sobotę jedynie dopingowali kolegów startujących w Picanto i przygotowywali się do drugiej sesji kwalifikacyjnej oraz do wyścigu. Niedziela była trudnym dniem, o 9.00 rozpoczęli drugą kwalifikację, a w samo południe, kiedy temperatura na torze sięgała niemal 30 stopni zasiedli w rozgrzanych niczym hutnicze piece kabinach wyścigówek. Jako pierwszy na polach startowych ustawił swój samochód Kamil Raczkowski, drugi czas kwalifikacji uzyskał Andrzej Gasenko, na trzecim polu stanął Łukasz Błaszkowski. W obu biegach ta trójka nadawała tempo i dla fanów wyścigów urządziła wspaniałe, sportowe widowisko. Po starcie prowadzenie objął Łukasz Błaszkowski, ale niemal natychmiast zaatakował go Andrzej Gasenko. Kara przejazdu przez „depo” z falstart sprawiła, że nadzieja na zwycięstwo w pierwszej odsłonie cee’d LOTOS Cup się rozwiała, w drugiej części biegu najmłodszy uczestnik markowego serialu wyścigowego wspaniale walczył i udało mu się dojechać na czwartej pozycji. W zaciętej walce o pierwsze miejsce zwyciężył Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim. Na trzecim miejscu finiszował Maciej Ostoja-Chyżyński. Drugi wyścig rozpoczął się od dużego zamieszania, w którym najbardziej ucierpiał samochód Marcina Przybyszewskiego – uszkodzona została przednia opona, natomiast Kamil Raczkowski po uderzeniu przez któregoś z konkurentów z trudem utrzymał się na torze tracąc jednak kilka miejsc. Na tym samym okrążeniu dachował Radosław Kordecki i na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Cała stawka mogła więc ponownie zjechać się w jedną grupę i po kilku minutach rywalizacja została wznowiona.

Na prowadzeniu jechał Łukasz Błaszkowski i odpierał ataki Andrzeja Gasenko. Kilkadziesiąt metrów za nimi Maciej Ostoja-Chyżyński bronił się przed Kamilem Raczkowskim, który tuż po restarcie zdołał awansować na czwarte miejsce. Zwycięzca pierwszego wyścigu dość szybko uporał się z rywalem i rozpoczął pogoń za prowadzącą dwójką. Od połowy dystansu o prowadzenie w wyścigu walczyła znowu trójka najszybszych zawodników po kwalifikacjach. Dopiero ostatnie okrążenie przyniosło rozstrzygnięcie. Jako pierwszy linię mety minął Kamil Raczkowski, za nim finiszowali Łukasz Błaszkowski i Andrzej Gasenko. Kierownictwo wyścigu dość długo sprawdzało zapis walki na kolejnych zakrętach, wątpliwości budził manewr ataku Andrzeja Gasenko i ścięcie szykany przez broniącego się Łukasza Błaszkowskiego. Po dokładnej analizie zdarzeń Łukasz Błaszkowski został przez sędziów przesunięty na trzecie miejsce, a Andrzeja Gasenko sklasyfikowano na drugiej pozycji.

Jedyna pani w stawce cee’da w kwalifikacjach uzyskała 14. czas. W pierwszym wyścigu awansowała na jedenastą pozycje, w drugim po sygnale startu nie mogłą zwolnić hamulca ręcznego i do walki ruszyła z ogromną stratą. Monika skorzystała z faktu, że na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa co ułatwiło jej dogonienie rywali. Po wznowieniu wyścigu walczyła o jak najlepsze miejsce i udało jej się zająć 12. miejsce.
Po pierwszej rundzie cee’d LOTOS Cup liderem jest Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim i Andrzejem Gasenko. Kolejna odsłona wyścigowych zmagań Kia LOTOS Cup odbędzie się w ostatni weekend maja na torze w Poznaniu.
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Już w najbliższy weekend rozpocznie się rywalizacja o tytuły mistrzów Polski w wyścigach z cyklu Kia LOTOS Cup. Dla kierowców startujących w cee`d LOTOS Cup będzie to drugi, dla walczących w Picanto LOTOS Cup trzeci występ na tym obiekcie. Pierwsza z sześciu tegorocznych rund zawodów odbędzie się w najbliższy weekend na torze Hungaroring koło Budapesztu.

Na ponad dwa miesiące przed wyścigiem Grand Prix Węgier Formuły 1 na tym samym obiekcie rywalizować będą polscy kierowcy w samochodach Kia Picanto i Kia cee’d. I chociaż ranga obu seriali jest nieporównywalna, to sportowej ambicji, emocji i spektakularnych wydarzeń na torze wyścigi markowe dostarczają praktycznie tyle samo. O ile w Formule 1 trwa wyścig wyrafinowanych rozwiązań konstrukcyjnych, to w wyścigach markowych wszyscy ruszają do walki w samochodach o identycznych parametrach i osiągach. Wynik zależy od talentu, ambicji, umiejętności i woli walki każdego ze startujących. Jedyne różnice w przygotowaniu samochodów dotyczą ciśnienia w oponach i geometrii zawieszenia. Stąd też wyścigi markowe są tak bardzo widowiskowe i emocjonujące.

Zawody rozpoczną się w piątek rano seriami treningowymi Picanto LOTOS Cup i cee`d LOTOS Cup.
Dwudziestominutowe biegi kwalifikacyjne rozpoczną się tego samego dnia o godzinie 13.00 dla zawodników w Picanto, i o godzinie 13.30 dla kierowców startujących w cee`dach. Drugi wyścig kwalifikacyjny dla Picanto LOTOS Cup odbędzie się w sobotę o godz. 9.00, a o godz. 12.10 wszyscy staną na polach startowych do pierwszego z dwóch wyścigów – każdy po 10 okrążeń. Rywalizacja rozstrzygnie się na dystansie niemal 88 km, jedno okrążenie toru Hungaroring to 4381 metrów.

Dla kierowców walczących o pierwsze punkty w samochodach Kia cee`d drugą serię kwalifikacji zaplanowano rano w niedzielę. O godzinie 12.20 kierowcy cee`d LOTOS Cup wystartują do pierwszego wyścigu liczącego 12 okrążeń toru. Po zakończeniu drugiego wyścigu i pokonaniu kolejnych 12 okrążeń poznamy pierwszych bohaterów tegorocznej rywalizacji w markowym pucharze Kia cee`d.

Szczegółowy harmonogram wyścigowego weekendu na torze Hungaroring
Piątek, 8 maja
09:00 - 09:30 Picanto LOTOS Cup trening
09:40 - 10:10 cee’d LOTOS Cup trening
10:20 - 10:50 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) kwalifikacja 1
11:00 - 11:30 samochody turystyczne I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 kwalifikacja 1
11:40 - 12:10 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła kwalifikacja 1
12:20 - 12:50 samochody turystyczne Car I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) kwalifikacja 1
13:00 - 13:20 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja 1.
13:30 - 13:50 cee’d LOTOS Cup kwalifikacja 1.
14:30 - 15:15 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) wyścig 1 - 14 okrążeń
15:45 - 16:30 samochody turystyczne Car I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 wyścig 1 - 14 okrążeń
Sobota, 9 maja
09:00 - 09:20 Picanto LOTOS Cup kwalifikacja 2.
09:50 - 10:30 samochody turystyczne Car I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) wyścig 1 - 14 okrążeń
11:00 - 11:40 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła wyścig 1. 14 okrążeń
12:10 - 13:10 Picanto LOTOS Cup Wyścig 2 X 10 okrążeń
14:00 - 14:30 samochody turystyczne Car I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do 1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 kwalifikacja 2
14:40 - 15:10 samochody turystyczne I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000+ Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) kwalifikacja 2
15:20 - 15:50 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła kwalifikacja 2
Niedziela, 10 maja
09:00 - 09:20 cee’d LOTOS Cup kwalifikacje 2.
09:50 - 10:35 Suzuki Swift Cup (HC. V. cat.) wyścig 2. 14 okrążeń
11:05 - 11:50 samochody turystyczne I/2. cat. (Gr. N, A do 2000 cm, Gr. F do1600 cm)
+ Strefowe Gr. A-2000 wyścig 2 - 14 okrążeń
12:20 - 13:35 cee’d LOTOS Cup wyścig 2 X 12 okrążeń
14:05 - 14:45 Formuła (HC. II. cat.) + Strefowe Formuła wyścig 2 - 14 okrążeń
15:15 - 15:55 samochody turystyczne I/1. cat. (Gr. N, A, F pow.1600 cm, BMW 325 Challenge)
+ Strefowe H, E1, F, A+2000 + Seat Leon Cup (HC. VI. cat.) wyścig 2 - 14 okrążeń
www.kia-lotos-cup.pl www.ceed-cup.pl
Już za niespełna 3 tygodnie na torze Hungaroring odbędzie się pierwsza tegoroczna runda wyścigów markowych Kia LOTOS Cup. Kierowcy w samochodach Kia Picanto i Kia cee`d rozpoczną rywalizację o tytuły mistrzowskie i zwycięstwa w pucharach Picanto LOTOS Cup i cee`d LOTOS Cup. Wbrew dotychczasowej praktyce markowe wyścigi w czwartym sezonie zamiast zamierać, dynamicznie się rozwijają. Po raz czwarty na torach pojawią się najmniejsze wyścigówki – Kia Picanto, a po raz drugi w barwnym korowodzie przemykać będą Kia pro_cee`dy. Zapowiada się arcyciekawy, widowiskowy i bogaty w wydarzenia serial.
Zespół ludzi pracujących przy organizacji tego sportowego przedsięwzięcia dokłada starań, aby tegoroczne zmagania były ciekawsze niż w latach ubiegłych, a rywalizacja na torach przynosiła jeszcze więcej emocji kibicom i sportowej satysfakcji uczestnikom. W bieżącym sezonie wyzwaniem jest nie tyle przeprowadzenie kolejnych wyścigów, ile pokonywanie niezależnych od organizatorów barier i przeszkód, głównie natury finansowej. Już w poprzednich sezonach twórcy markowych pucharów Kia LOTOS Cup pokazali, że ambicji i determinacji im nie brakuje. Rozpoczynający się sezon jest wielkim wyzwaniem do którego wszyscy przystępują z przekonaniem, że wspólnym zaangażowaniem i pracą uda się stworzyć najciekawszy cykl zmagań w krajowych sportach samochodowych.
Prestiżowa rywalizacja o tytuły mistrzów Polski i cenne nagrody rzeczowe lub finansowe odbywa się dzięki wsparciu sponsorów i pomocy mediów. W obecnej sytuacji niepewności na rynkach finansowych fakt ten należy szczególnie docenić. Wielkie przedsięwzięcie logistyczne i organizacyjne pod nazwą Kia LOTOS Cup nie byłoby możliwe bez udziału sponsorów: LOTOS Oil, Dynamic, Pirelli i Alcar.
Rozgrywki objęte zostały patronatem medialnym tygodnika Motor i miesięcznika Auto Moto. Regularne relacje ukazywać się będą w portalu Onet.pl oraz stacjach TVN Turbo i Sportklub dzięki czemu liczne grono kibiców będzie mogło niemal na bieżąco śledzić wydarzenia z kolejnych odsłon rywalizacji o markowe puchary w samochodach Kia cee`d i Kia Picanto.
W tegorocznej edycji obowiązują niemal identyczne regulaminy techniczne i sportowe, jak w latach ubiegłych. W końcowej klasyfikacji liczyć się będą rezultaty wszystkich rund, w sezonie rozegranych zostanie 12 wyścigów, po dwa w każdej rundzie.
Kalendarz wyścigowy Kia LOTOS Cup 2009:
8-10.05.2009 Hungaroring, Węgry
29-31.05.2009 Poznań
19.-21.6.2009 Hockenheim, Niemcy
7-9.08.2009 Most, Czechy
11-13.09.2009 Poznań
16-18.10.2009 Brno, Czechy
Rywalizacja o tytuły mistrzów Polski w markowych wyścigach cee`d LOTOS Cup i Picanto LOTOS Cup z roku na rok staje się coraz bardziej międzynarodowa. W bieżącym sezonie tylko dwie rundy rozegrane zostaną na jedynym polskim torze wyścigowym, pozostałe na obiektach zagranicznych. Inauguracyjne wyścigi, podobnie jak w dwu poprzednich sezonach odbędą się na Węgrzech na słynnym Hungaroringu. Dwukrotnie zawodnicy startować będą na torach dających szansę zdobywania całkowicie nowych doświadczeń i umiejętności. W czerwcu barwny korowód Kii pojawi się na torze Hockenheim a dwa miesiące później w Moście. Zakończenie rozgrywek odbędzie się, tak jak w roku ubiegłym, na torze w Brnie.
Zawodnicy do walki staną w znanych z poprzednich sezonów samochodach. Rywalizacja odbywać się będzie w autach seryjnych zmodyfikowanych według specyfikacji określonej w regulaminie technicznym cyklu wyścigów:
Specyfikacja samochodu przygotowanego do cee´d LOTOS Cup
Specyfikacja samochodu przygotowanego do Picanto LOTOS Cup
Numery startowe na sezon 2009 przyznawane są na podstawie klasyfikacji sezonu 2008, nowi zawodnicy otrzymają kolejne numery. Przed pierwszą rundą udział w wyścigach cee`d LOTOS Cup zadeklarowało 22 kierowców, w tej stawce jest jedna pani. W Picanto do rywalizacji stanie około 30 kierowców, w tym trzy panie. Punktacja zostaje utrzymana taka sama, jak w latach ubiegłych. Za zwycięstwo przyznawanych będzie 50 punktów, za drugie miejsce 45, trzecie 42, kolejne pozycje punktowane będą odpowiednio 40, 38, 36 i tak dalej, za każdą kolejną pozycję o dwa punkty mniej, natomiast kierowcy zajmujący miejsca od 17. do 30. będą otrzymywać o jeden punkt mniej. Najlepsi kierowcy kolejnych wyścigów za miejsca od 1. do 15. otrzymywać będą nagrody finansowe, zwycięzcy obu pucharów otrzymają samochody – w cee’d LOTOS Cup przewidziano z I miejsce - samochód KIA cee’d, za II miejsce - 30 tys. złotych lub nagroda rzeczowa o takiej wartości i za III miejsce - 15 tys. złotych lub nagroda rzeczowa o takiej wartości, w Picanto LOTOS Cup również finansowo nagradzani będą kierowcy zajmujący miejsca od 1. do 15., a najlepsi w końcowej klasyfikacji otrzymają za I miejsce – samochód KIA Picanto, za II miejsce – 20 tys. złotych lub nagrodę rzeczową o takiej wartości i za III miejsce – 10 tys. złotych lub nagrodę rzeczową o takiej wartości.
W poprzednich sezonach zawodnicy pokazywali, iż woli walki, ambicji i sportowej pasji im nie brakuje. W czwartym sezonie rozgrywek możemy oczekiwać, iż kolejne wyścigi będą przynosiły jeszcze większe emocje, niż w latach ubiegłych. Coraz wyższe umiejętności poszczególnych kierowców, nowe tory i wielki prestiż obu seriali wyścigowych daje nadzieję, że sportowe zmagania będą bardzo wyrównane i interesujące.
Przed pierwszą rundą wyścigów z cyklu Kia LOTOS Cup Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska powiedział:
- Przystępujemy do czwartej edycji wyścigowych pucharów firmowanych przez markę KIA w szczególnie trudnej sytuacji kryzysu gospodarczego. Zawirowanie na rynkach finansowych i nieuzasadnione sytuacją ekonomiczną zmiany kursów walut sprawiają, że kontynuacja naszego sportowego przedsięwzięcia wymaga wielkiej determinacji i znacznie większego wysiłku niż poprzednie edycje. Uznaliśmy, że dotychczasowe sukcesy serii wyścigów Kia LOTOS Cup i wielkie nadzieje, jakie wiążą z tą rywalizacją zawodnicy stanowią dla nas zobowiązanie do kontynuacji przedsięwzięcia. Pomimo trudności jedziemy dalej, i wbrew kryzysowi, jedziemy szybciej.
www.kia-lotos-cup.pl